Cześć 😊
Jakiś czas temu, na promce w Rossmannie kupiłam dwa opakowania płatków pod oczy od Erne, z mikroigłami. Jako że jest to coś nowego, innowacyjnego, pomyślałam - chętnie spróbuję! Wzięłam dwa opakowania czerwone, regenerujące, bo drugich, nawilżających niebieskich nie było na stanie.
O co chodzi z tymi mikroigłami? Co nam mają dawać? Mikroigły to mikroskopijne cząsteczki, tworzące na skórze małe kanaliki, które pobudzają naturalne procesy naprawcze, pobudzają produkcję kolagenu i elastyny oraz pomagają przenikać składnikom aktywnym w głąb skóry. To już prawie taka domowa medycyna estetyczna 😀 Zwykle boję się takich rzeczy więc dużym ryzykiem było kupienie produktu od razu na delikatną skórę pod oczami 😀
Przeczytajcie najpierw opis na górze poniższego zdjęcia, na dole jest skład.
Moje płatki zawierają kolagen, peptydy, witaminę E oraz niacynamid.
Płatki są przezroczyste, troszkę sztywne i mają widoczną drobniutką fakturę.
Po dłuższym wstępie recenzja będzie krótka: jestem na NIE ! I nie chodzi mi o mikroigły. Tutaj uczucie, gdy przyłożyłam płatek do skóry było ciekawe, faktycznie czułam jakby kłucie, trudno to określić, jakby coś mrowiło ale bez podrażnienia. Przyjemne uczucie. Natomiast główny problem jest w...kleju dookoła płatka. Dziewczyny, omal się nie popłakałam odrywając te płatki!😓 Jak udało się je wręcz oderwać, skóra była czerwona, naciągnięta, w dużo gorszym stanie niż przed płatkami 😟. Ponieważ miałam drugie opakowanie w zapasie, następnym razem po prostu bez odrywania papierka od kleju, trzymałam sobie palcami te płatki dociskając do skóry jak na zdjęciu niżej.
Jeśli miałyście takie same doświadczenia lub wręcz przeciwnie, dajcie koniecznie znać. Nie czytałam jeszcze nigdzie opinii (poza jedną na allegro, również negatywną), ale ja nie polecam. Nie boję się mikroigieł, pewnie z ciekawości kupię krem do twarzy lub inny kosmetyk, ale płatków od Erne nigdy i ostrzegam klientki gdy są zainteresowane zakupem, że kupują tylko na swoją odpowiedzialność.





Pamiętam Twoją recenzję w denku zdaje się. Miało być ciekawie, a wyszło.. niebezpiecznie. Na pewno będę omijać, zresztą ja średnio lubię płatki - przeciwnie do masek :D
OdpowiedzUsuńOj będę je omijać z daleka :( Współczuje takich przeżyć z płatkami pod oczy :(
OdpowiedzUsuńJa natomiast nie chcę produktów z mikroigłami, więc jestem na nie dla każdego kosmetyku, który je zawiera.
OdpowiedzUsuńTych płatków jeszcze nie miałam, chętnie wypróbuję :)
OdpowiedzUsuń