środa, 28 sierpnia 2013

Już mam tusz-dziwak Mega Effects od Avon :)

Jako konsultantka firmy Avon bardzo interesuję się nowościami-o tym tuszu wiem już od kilku miesięcy i czekałam niecierpliwie aż się pojawi w katalogach. I jest-nietypowy tusz Avon Mega Effects :) Co w nim nietypowego?Wystarczy spojrzeć na opakowanie :)

 Nie jest długi i owalny jak wszystkie tusze,jest płaski,prostokątny,zgrabny,zmieści się w małej kosmetyczce :) Jednak jego otwieranie zajmuje więcej czasu-najpierw zdejmujemy różową część-pojawi się rączka tuszu,potem delikatnie wyjmujemy tusz ruszając rączką na boki (miałam z tym problem na początku,bałam się że urwę bo naprawdę mocno tam siedzi) :)


a tak wygląda szczoteczka tuszu-drobne różnej długości włoski,w dotyku dość miękkie :)



w dłoni jego wielkość prezentuje się tak:

 rączka tuszu jest ruchoma-to plus bo można sobie wygodnie ustawić kąt pod swoje oko :)

 zaraz prezentacja-poniżej fotka bez tuszu (ogólnie mam rzęsy średniej długości,delikatne i jasne)

 malując się nim pierwszy raz,kombinowałam-od dołu trzymać dłoń czy od góry? od dołu lepiej,choć na początku zasłaniałam sobie widoczność,ale potem odpowiednio ustawiłam kąt szczoteczki i było dobrze :)
 Moim zdaniem tusz fajnie pokrywa rzęsy-pierwsza warstwa już daje fajny efekt,wyrazisty,mocno czarny.Na początku bardzo brudziłam sobie powieki-w końcu taka szczoteczka to nowość więc to chyba raczej normalne  :D
 w innych dniach już mi szło coraz lepiej,teraz już się nie brudzę :) Na razie ten tusz jest jeszcze mokry bo nowy-myślę że jak troszkę podeschnie,będę bardziej zadowolona.Na wszystkich fotkach mam dwie warstwy tuszu :)
Czy polecam? tak :) Tusz jest fajny,inny,można spróbować czegoś nowego,zwłaszcza że efekt jest super :).Póki co jednak nie pobił jeszcze innego mojego ulubionego tuszu również z Avonu.
Koszt tuszu w cenie promocyjnej to 24,99 zł.
Spróbujecie? a jeśli macie-jesteście zadowolone? :)

29 komentarzy:

  1. Jakoś chyba nie widzę siebie z tym tuszem :P Umaziałabym sobie całą powiekę i tylko bym się wkurzała :) Ale efekt u ciebie bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja po pierwszym użyciu byłam zniechęcona-ale uwierz,już na drugi dzień umalowałam się bez paprania :)

      Usuń
  2. miałam na niego nawet ochotę, więc chyba się skuszę :) ja tam lubię takie dziwolągi, moim NO.1 ever był Lancome Fatale, ale został wycofany :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam na niego chrapkę już od jakiegoś czasu i chyba się pokuszę :) Efekt widoczny :) Ojj zakupie Go :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Efekt nawet zadowalający bym powiedziała :) Czy się skuszę, hmm.. pomyślę nad tym :D

    OdpowiedzUsuń
  5. jakos mnie on nie przekonuje, chociaż efekt na rzęsach ładny jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda naprawdę ładnie, aczkolwiek... chyba nie potrafilabym tego używać, więc pozostaję przy tradycyjnych tuszach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podziwiam:) bo pomimo bardzo fajnego efektu to ja z nim spasuję jakoś nie wyobrażam sobie maziać koło oka takim wielgachem ale co jak co to chyba jedyny tusz w takiej innej formie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kusił mnie gdy zobaczyłam go w katalogu ;) jednak teraz myślę że nie umiała bym się nim posługiwać i zostanę przy tradycyjnych ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. też mam i używam :) jak dla mnie Mega Efekt, super wydłużone i uniesione:) tylko jeszcze wciąż brudzę powiekę :) hehe

    OdpowiedzUsuń
  10. efektu jest super, ale chyba nie umiałabym tego używać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nakładanie tuszu takim cudaczkiem to mega sztuka :) Buziaki, zapraszam w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ten tusz to kosmita, szczerze mówiąc nie spodziewałam się tak ładnego efektu. jestem na TAK :)

    OdpowiedzUsuń
  13. "Szczoteczka" jest dziwna :P Może kiedyś się na niego skuszę, bo ładnie wygląda na rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie próbowałam go jeszcze ale efekt faktycznie fajny.Może się skuszę przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  15. efekt fajny, podoba mi się na Twoich rzęsach

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja jestem tym tuszem zachwycona! Choć na początku myślałam, że wydłubię nim sobie oko hahaha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się tego obawiałam ale na szczęście oczy są na swoim miejscu :D

      Usuń
  17. Jak go zobaczyłam pierwszy raz w reklamach, to pomyślałam sobie jak w ogóle można pomalować tym rzęsy! A potem czytałam wiele pozytywnych opinii :). Sama jestem go bardzo ciekawa! Ale szczoteczka na 3 zdjęciu wygląda na bardzo upaćkaną tuszem, co nie wygląda za ładnie. No ale skoro efekt jest dobry... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a do dlatego że źle go wyjmuję-powinno się delikatnie ruszać na boki,ale ja jak zwykle narwana,wyszarpuję go na żywca :)

      Usuń
  18. ciekawy produkt. obserwuje. pozdrawiam i zapraszam do mnie http://dorotadrygalska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a co pisze poniżej o zaproszeniach? bacik na dupkę!

      Usuń
  19. Jestem bardzo ciekawa tego tuszu, moja mama jest konsultantką w Avonie, wiec bardzo możliwe, że kupię tego dziwaka ;) Chociaż podejrzewam, ze tutaj ta szczota/grzebień to raczej chwyt marketingowy ;) Ale no zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. przeraża mnie ta szczoteczka;) ale mam podobne rzęsy do Ciebie;)

    co do koloru włosów to albo cierpliwość, albo zrobić dekoloryzację i pofarbować na wybrany odcień, ja tak zrobiłam w zeszłym roku i byłam zadowolona, na dodatek w domowym zaciszu;)

    OdpowiedzUsuń
  21. efekt świetny, ale mnie on nie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. ale dziwadło z tego tuszu, ale efekt niezły:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam i jestem zadowolona bardzo, chociaż ten trochę brudzi mi powieki jeszcze, ale to kwestia wprawy ;)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz :) Odwiedzę Cię na Twoim blogu :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...