poniedziałek, 12 maja 2014

Mój pierwszy raz ze sztucznymi rzęsami :)

Cześć :)
Jestem posiadaczką średniej długości rzęs,a jak wiadomo,prawie każda kobieta marzy o długich jak skrzydła motyla rzęsach :Ja oczywiście też :) Dlatego gdy firma Born Pretty Store pozwoliła mi wybrać sobie produkty do testów,wybrałam swoje pierwsze sztuczne rzęsy.
Jak mi poszło nakładanie? Czytajcie :)



Opakowanie zawiera 5 par rzęs-mam model ze skrzyżowanymi włoskami :) Do opakowania dołączony jest klej.
 Mówię od razu że łatwo nie było :D Nie mam cierpliwości do precyzyjnych czynności typu np.wzorki na paznokciach,okazuje się że naklejanie rzęs też do nich należy :P ale zawzięłam się i przykleiłam :D Poniżej zdjęcie przed...
 i teraz po :)
No cóż...te z Was które naklejają sztuczne rzęsy zapewne widzą że nie zrobiłam tego idealnie.Przede wszystkim dlatego że kleju w tubce...prawie nie było! Wycisnęłam resztkami sił kropelkę i musiałam naklejać szybko żeby nie wysechł.
 A szybko się nie dało na pierwszy raz :D cud że sobie oczu nie wybiłam paluchami :D Z powodu małej ilości kleju rzęsy nie chciały trzymać się powiek...w wewnętrznych kącikach oczu ciągle odstawały.
 Same rzęsy mi się podobają-przy moich testach zniszczyłam niestety 2 pary,ale jeszcze 3 zostały-muszę dokupić lepszy klej i będę próbować ponownie.Postaram się zapomnieć o godzinie męki bo tyle zajęło mi przyklejanie :D
 Dla dziewczyn które lubią sztuczne rzęsy te polecam-na mój gust wyglądają fajnie,dość naturalne mają włoski,nie są jakieś gigantycznie długie żeby wyglądały teatralnie,kwestia wprawnego przyklejenia i będą wyglądać super  :)
Można kupić je TUTAJ i mam nr.#018 :)
Używacie sztucznych rzęs? Na okazje czy czasem na co dzień też?

ps.Wam też ostatnio blogger szaleje? od kilku dni top komentatorkom z każdym wpisem odejmuje się liczba zamiast dodawać...wrr...nie lubię takich problemów,bo nie umiem ich rozwiązać :/

buziaki,w środę zapraszam na post lakierowy :)

29 komentarzy:

  1. Raz postanowiłam na imprezę nakleić sztuczne rzęsy, ależ się namęczyłam! Głównie przez dołączony klej do nich, który był beznadziejny :/ Od tego czasu nie próbowałam, ale może kiedyś znowu się skusze, ale od razu zaopatrzę się w ten osławiony klej duo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Długo juz o sztucznych rzęskach mysle, ale raczej tez nie miałabym cierpliwości...

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używam, nie mam cierpliwości do takich rzeczy... raz przykleiłam i to to była katastrofa.
    Na pierwszy raz wygląda nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bez urazy - są bardzo efektowne, lecz nie przypominają naturalnych. Jednak jeśli komuś zależy na spektakularnym, a niekoniecznie przypominającym prawdziwe rzęsy efekcie, będą idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie przyklejałam takich rzęs i nie zamierzam. Zdecydowanie wolę naturalny efekt. :).

    OdpowiedzUsuń
  7. nigdy nie miałam na sobie sztucznych rzęs, ale akurat te z włoskami na krzyż do mnie niestety nie przemawiają

    OdpowiedzUsuń
  8. Ani razu nie naklejałam sztucznych rzęs ale korci mnie by choć raz spróbować;) Tobie jak na pierwszy raz i z utrudniającym sprawę klejem świetnie poszło:) ja to pewnie zrobiłabym falowaną linię rzęs;P

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam w planach przykleić sobie na studniówkę niestety zrezygnowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja miałam przyklejane nie raz, ale kępki :). raz uczulił mnie klej - ale może przez to, że noszę soczewki.
    w każdym razie miło wspominam, oko wygląda całkowicie inaczej :) !

    OdpowiedzUsuń
  11. Wolę zdecydowanie efekt uzyskany samym tuszem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja się do sztucznych rzęs nie przekonam. Wole swoje naturalne. I prawdę powiedziawszy Twoje naturalne tez mi się bardziej podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Sztuczne rzęsy są nie dla mnie choć faktycznie prezentują się dość ciekawie to ja bym nie miała cierpliwości ich naklejać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja bym zaproponowała trochę inne, takie bardziej naturalne:) Masz bardzo ładne swoje rzęsy, bez żadnych dodatków:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze nie próbowałam naklejać sztucznych rzęs, wydaje sie to zbyt skomplikowane dla mnie i obawiam się, że pod okularami by się nie mieściły :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Może na co dzień dla mnie nie jest to dobry pomysł ale na jakąś imprezę taki wachlarzyk - super :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo widoczne niestety, ale wiem że u mnie za pierwszym razem lepiej nie było... za piątym też nie, dlatego odpuściłam i się w to nie bawię, bo rzęsy mam dość długie i tak :) ale jak chcesz potrenować, to przede wszystkim dobry klej to podstawa - duo z inglota wszyscy zachwalają :)

    OdpowiedzUsuń
  18. polecam Ci klej duo, jest świetny. Co do rzęs i ich aplikacji: polecam Ci najpierw przyłożyć rzesy do oka bez kleju i zobaczyć czy nie są za długie ( czy pasek nie jest za długi w sensie ) jeśli są to warto przyciąć w wewnetrzym kąciku, wtedy lepiej się trzymają i nie odstają w kącikach. Gdy już rzęsy mają odpowiedni rozmiar, nakładam klej na pasek i czekam z 15-30 sec. Klej musi się zrobić ciągnący, wtedy łatwiej się przykleja i nic sie dookała ie brudzi. Gdy juz przykleisz rzęsy odczekaj cierpliwie az klej przeschnie. Dobrze też jest pęsetą rzęsy sztuczne ścisnąć z naturalnymi, dzięki temu sie ładnie zblendują i nie będą odstawać :) Mam nadzieje że coś z tych rad Ci się przyda. Z rzęsami jest tak że trzeba ćwiczyć ćwieczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Na jutro rano mam zaplanowany post z opisem sztucznych rzęs Ardell, które niedawno kupiłam. Jeśli masz ochotę to zajrzyj :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam sztuczne rzęsy i zawsze jak mam jakieś większą impreze to je doklejam tak to stawiam na swoje naturalne. nigdy nie używam tego kleju co jest dołączony do rzęsek i zawsze je trochę przycinam :)
    Podobają mi sie te rzęski :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Sztuczne rzęsy miałam raz.. 4 lata temu na studniówce i to była porażka:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajny efekt, ale ja chyba nerwicy bym dostała gdybym miała coś przykleić sobie do powiek ;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Polecam klej do rzęs DUO Inglota ;) Fajne te rzęsy, ale rzeczywiście pierwszy raz przyklejania jest najgorszy, ja lubię kępki, jak dojdzie się do wprawy to wygląda na prawdę super :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja używam na wyjścia, ale rzęs w kępkach, które przyklejam w zewnętrznych kącikach, bo świetnie "otwierają" oko. I przy zakładaniu pomagam sobie pęsetą. To znacznie ułatwia sprawę.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy nie miałam sztucznych rzęs, jakoś omijam takie coś z daleka. Bałabym się, że odpadną mi np. w sklepie hahaha :PP

    OdpowiedzUsuń
  25. ja mam kilka par w domu, ale jeszcze nigdy nie skusiłam się na wypróbowanie ich :)

    OdpowiedzUsuń
  26. raz spróbowała, ale tak się namęczyłam,. że odpuściłam temat na razie :P

    OdpowiedzUsuń
  27. nigdy nie mialam, poniewaz nie czulam takiej potrzeby, ale czasem mnie mega kusi by sie tak upiekrzyc :))

    OdpowiedzUsuń
  28. Polecam rzęsy Artdell wyglądają super ! i są bardzo porządne, a można kupić je za około 13-15 zł ;)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz :) Odwiedzę Cię na Twoim blogu :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...