wtorek, 23 września 2014

Znane pełne witamin rybki Dermogal :)

Rybki Dermogal znam z Waszych blogów :) Są popularne od bardzo dawna,chyba nawet od kilku lat.
Ja dopiero dwa mies.temu się na nie skusiłam-czy jestem zadowolona? Przeczytajcie :)



Małe info dla tych którzy jeszcze o nich nie słyszeli:Dermogal A+E to kapsułki w kształcie rybki,które jednak nie służą do połykania,ale do użytku zewnętrznego :) Odrywamy po prostu rybce ogonek (drastycznie :D ) i wyciskamy z kapsułki olejek.Poczytajcie co pisze na opakowaniu:
 Mam tłustą cerę i trochę się bałam nasączać ją olejkiem-robię to jednak raz na dwa tygodnie na noc po mocnym peelingu i rano buzia wygląda super,nawilżona,natłuszczona ale nie zapchana :) Myślę że taka rybka może być świetnym produktem zimą na mrozy:) Wiele z Was jednak znalazło dodatkowe zastosowania tych rybek niż na buzię,ja też :)
 Nie zadowala Was nowa odżywka do włosów a szkoda ją wyrzucić? Słabo nawilża,odżywia? Można wcisnąć dwie-trzy rybki i odżywka zyskuje nowy wymiar-sprawdzone! :)
 To samo z kremem do rąk-mi do tej pory dogodził tylko czerwony Garnier-a takich kremów które mam i leżą nieużywane są trzy-dzięki rybkom zużyję je do końca,bo dostaną troszkę tłuszczyku od rybek oraz zastrzyk witamin A i E :)
 Ostatnio też spróbowałam wcisnąć kilka rybek do żelu pod prysznic-są przecież na rynku żele z olejkami,prawda? :) I tutaj też spisały się świetnie,żel jest bardziej treściwy,skóra lepiej nawilżona-moim zdaniem to dobry pomysł bo rozprowadzamy rybki od razu na całym ciele :)
Raz na jakiś czas robię też intensywną maskę na włosy-daję swoją ukochaną odżywkę,wciskam kilka rybek,potem folia,ręcznik,pół godziny mija  i włosy mam błyszczące jak z reklamy :) 

Rybki można też bezpośrednio bez mieszanek wcierać w suche pięty,łokcie,w bardzo przesuszone dłonie.
Jeszcze jedna ważna rzecz-na niektórych blogach czytałam że rybki śmierdzą-nieprawda! mają charakterystyczny zapach,owszem,ale jak dla mnie pachną identycznie jak orzeszki ziemne-fistaszki :) a jestem wrażliwa na zapachy,te rybki naprawdę nie śmierdzą :)
Zużyłam już ponad 30 kapsułek na różne kombinacje,w końcu witamin dla urody nigdy za wiele :)
Używacie rybek Dermogal? :)

23 komentarze:

  1. Nie używałam tych rybek. Teraz kupiłam kapsułki z Rival de Loop, a patent z dolewaniem olejku do wszystkiego co się da jest mi dobrze znany:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne te rybki i bardzo uniwersalne jak widzę do wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne te rybki :) ja aktualnie zażywam tran...

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam je stosuje od kilku lat, ja również bardzo lubię ich zapach. Czasem masuje nim skórki wokół paznokci wspaniale je odżywia.

    OdpowiedzUsuń
  5. a mi śmierdziały mokrym psem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi mokrym psem, który miał kontakt z rybą :P

      Usuń
    2. nie żartujcie :D pachną jak fistaszki :D

      Usuń
  6. Świetnie się sprawdzały u mnie te rybki i z pewnością jeszcze do niech wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę sobie kupić takie rybki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie słyszałam o tych rybkach, ciekawa sprawa :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jednak nie śmierdzą? To fajnie. Widzę sporo zastosowań to chyba warto kupić i wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam okazji ich używać, ale czytała o nich wiele dobrego więc może za jakiś czas skuszę się na nie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam te rybki i byłam zadowolona z ich działania, ale nie sądziłam ,ze mają tyle zastosowań. Muszę znowu je kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszy raz widzę tyle zastosowań dla "rybek" :D Oj chyba pobiegnę do apteki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. od jakiegoś czasu czaję się na nie, ale zawsze zapominam, a są takie wielofunkcyjne ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. mimo zbawiennego działania na cere i włosy jakoś nie przekonam sie do ich zażywania ;) rybki itp ;) ojjj to nie sa produkty dla mnie - dla wegetarianki :)

    Kochana zapraszam do siebie na ROZDANIE :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale to rybki nie do jedzenia przecież :)

      Usuń
  15. Jeszcze ich nie miałam, na razie kupiłam niebieskie z Rival de loop :)) z żelem muszę przetestować bo mnie jeden przesusza ;))

    OdpowiedzUsuń
  16. Otrzymałaś ode mnie nominację do Liebster Blog Award :) http://szmaragdoweoczko.blogspot.com/2014/09/liebster-blog-award-czyli-troche.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Używałam ich kiedyś do twarzy i zupełnie się nie sprawdziły, może wypróbuję na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. o rany, mam pół opakowania tych rybeniek (tyle, że w pięknym turkusowym kolorze :D), z którymi nie wiedziałam co zrobić. Dzięki za inspirację! :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam niebieskie rybki i stosuję do olejowania paznokci ;)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz :) Odwiedzę Cię na Twoim blogu :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...