środa, 26 września 2018

Przedpremierowo-Matte Delicate-najnowsze matowe szminki od Avon

Cześć Kochani :)
Dziś absolutna premiera-na dzień przed rozpoczęciem nowego katalogu Avon,chcę Wam pokazać nowość-matowe szminki Avon w wersji delikatniejszej :) Czym się różnią od klasycznych matów,jak prezentuje się cała ósemka kolorów,o tym dalej,zapraszam :)
Matowe szminki Avon True Color  (klik) cieszą się popularnością i są lubiane od lat :) Ja osobiście jestem uparta i maty ciągle mnie nie przekonują-na moich ustach są płaskie,nudne jakieś :) Kolory też zwykle są zbyt wyraziste,bo pigmentacja jest doskonała,dlatego lekko oczko mi się zaświeciło na lżejszą wersję matu. W nowej serii Matte Delicate dostępnych mamy 8 kolorów :)
 Czym się różni wersja Delicate? Wspaniałą konsystencją musu :) Jak tylko przesunęłam próbką po ustach,zachwycił mnie efekt,jak pianka,niesamowita lekkość,cudowne satynowe nakładanie,jednocześnie bardzo dobra pigmentacja :) Zobaczcie najpierw swatce na ręce:
 I kolorki na ustach :)
 Pink Hush to średniej ciemności koralowy róż,bardzo sympatyczny i do większości typów urody :)
 Mauve Whisper jest również różem,ale w chłodną stronę z kroplą jagody :)
 Cashmere Taupe jst lekko korektorowym,rozbielonym kawowym beżem :)
 Breathless Nude  również rozbielony,niezbyt ładny,ni karmel,ni brzoskwinia :)
 Plum Illusion raczej idzie w kierunku wisienki niż śliwki,takie wiśniowe bordo :)
 Bitten Apple jest ciemną głęboką czerwienią idącą w kierunku bordo :)
 Cherry Delight to ciemne bordo w kierunku brązu.Jej nakładanie było kłopotliwe bo była jakby półprzejrzysta i robiła jasne smugi jak się mocniej docisnęło :)
Misty Mocha to klasyczny,ładny nudziak,pomiędzy naturalnym kolorem ust a beżem.

Szminki są przyjemne ,miękkie,ale ja znowu nie znalazłam idealnego koloru mimo że konsystencja i efekt bardziej mi przypadł do gustu niż zwykłe matowe :) No może ostatni Misty Mocha jest fajny dla mnie na co dzień :) Czy Delicate Matte ma wady? Owszem,trwałość nie jest taka dobra jak w klasycznych matach. Jak nie będziemy jeść i pić to przetrwa,ale ja ją jednym przesunięciem dłoni zmazałam prawie całą z ust więc tak średnio :)
Co sądzicie? Przekonuje Was lżejsza wersja matu czy tradycyjna? :)
Podpowiem Wam że Avon szykuje kolejną szminkową nowość-metaliczne maty,na pewno też Wam pokażę :) A pojutrze zapraszam na przegląd nadchodzącego katalogu Avon :)

16 komentarzy:

  1. Lubię matowe pomadki od Avon :) Myślę, że Pink Hush to mój kolor

    OdpowiedzUsuń
  2. W sumie w katalogu wyglądały lepiej.. Mam na myśli szczególnie Breathless Nude.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie...na żyw ten odcień jest jak za ciemny korektor :) Dlatego właśnie kupuję próbki i pokazuję Wam,bo niestety kolorki w katalogu to różnie...

      Usuń
  3. kolory w katalogach są przerysowane i już kilka razy się na tym przejechałam więc nigdy więcej nie skuszę się na zamówienie pomadek z Avonu ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne , mój typ to Plum Illusion :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta musowa konsystencja kojarzy mi się z matowymi pomadkami z serii mark, których nie cierpię. Kolory ładne, ale jeśli są nie trwałe to nie dla mnie. Nakładam pomadkę by się nią cieszyć jak najdłużej bez konieczności poprawek co godzinę. Dlatego tak bardzo lubię pomadki maybelline matte ink ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dwa pierwsze kolorki najbardziej mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piekne kolory, bardzo lubie matowe pomadki Avon wiec mysle ze z tej kolekcji tez cos sobie zamowie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale one sa przepiekne... Nie moglabym sie zdecydowac na jedna ;) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładne kolorki, może i sa one fajne, ale ja się do matu nie przekonam.

    OdpowiedzUsuń
  10. wszystkie piękne ale najbardziej wpadł mi w oko brązik Cashmere Taupe, szukam takiego kolorku :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie prezentują sie na ustach - znając mnie, to się skuszę:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie przyszła mi jedna pomadka z tej serii, jestem jej bardzo ciekawa. Mam nadzieję, że bedzie się nosić równie fajnie jak matowa seria :). Z kolei odcienie jakoś mało ciekawe, nie porywają mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ładne są, choć trwałością widzę, że nie grzeszą. Nie wiem, czy się skuszę na jakiś egzemplarz. Zastanawiam się nad tym :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mauve whisper mam i jestem zadowolona

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz :) Uszanuj mój blog i nie reklamuj się u mnie swoim linkiem-jeśli masz bloga,trafię do Ciebie po nicku :)

Pamiętaj że wraz z rozporządzeniem RODO,komentując zgadzasz się na przetwarzanie swoich danych osobowych,które są bezpieczne i używane tylko w celu publikacji komentarza :)