piątek, 30 maja 2014

Avon SuperShock Brights-kolorowe tusze do rzęs :)

Witam w piątkowy wieczór,nareszcie weekend :)
Dziś mam do pokazania jeden z nowych tuszy do rzęs firmy Avon.Seria Super Shock wzbogaciła się o kolorowe tusze Super Shock Brights.



Seria kolorowych tuszy dopasowana jest do koloru tęczówki,ma wydobywać jej kolor,ja wybrałam  Emerald Shock,bo zalecany jest brązowych oczu,a takie właśnie posiadam ;) Mam już co prawda zielony tusz od Oriflame,ale skusiłam się dla porównania na Avon :)
Tusze Super Shock charakteryzują się dużą szczoteczką-szczerze to jej nie cierpię i dlatego się wahałam nad tym tuszem,ale wygrał jednak kolor :) Czy jestem zadowolona? :)
Z samego tuszu i szczoteczki średnio,z koloru tak :)
Nie jest tak intensywny jak ten od Oriflame,jest łagodniejszy i trzeba się przyjrzeć żeby ujrzeć tę zieleń na rzęsach,wygląda ładnie z bliska a z daleka nie razi jakimś intensywnym zielonym makijażem.
Nie jest może powalający,ale polubiliśmy się :) Muszę jednak tą szczotą nakładać 3 warstwy bo pierwsza nie robi nic,druga ledwie,dopiero po trzeciej jestem w miarę zadowolona :) Trwałość zadowalająca.


Pozostałe kolory to niebieski i fiolet,oraz klasyczna czerń i brąz :)


Kusicie się czasem na kolorowe tusze? ja wolę czarne,ale latem czasami lubię rozweselić rzęsy :)
Buziaki i miłego weekendu :* na kolejny post zapraszam jutro :)

35 komentarzy:

  1. Ja planuję zakupić fioletowy ;) a akurat tą szczoteczkę lubię .

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten kolorek średnio przypadł mi do gustu! Ale niebieski jest całkiem całkiem. Jeszce nigdy nie używałam kolorowych tuszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja z kolorowych tuszy rezygnuję na korzyść kolorowych kredek, którymi staram się podbijać kolor moich oczu (a jest raczej trudny do zdefiniowania ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też wolę kolorowe kredki i eyelinery,ale czasem pokusa jest silniejsza :D

      Usuń
  4. Ja mam niebieski ale nie lubię takich bajerów. Najlepiej się czuję w tradycyjnej czerni.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie kolorowe tusze kompletnie nie ruszają. Tylko czarny.
    Ale za to ja uwielbiam SuperShocki i te ich wielkie szczoty :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a widzisz,czyli moja odwrotność :D

      Usuń
  6. Do brązowych oczu pasuje ta ciemna zieleń :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam kolor fioletowy ale jeszcze nawet nie otworzyłam tego tuszu...heh. Może jak już przyjdzie prawdziwe lato to poszaleję z kolorem na rzęsach...:-) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja jakoś nie mogę przekonać się do kolorowych rzęs, ale na taki czarny bym się raczej skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja właśnie bardzo lubię szczoteczkę :) A kolor mi zupełnie nie pasi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy kolor, ale chyba wolałabym niebieski :).

    OdpowiedzUsuń
  11. Zastanawiałam się nad nimi, ale ostatecznie zrezygnowałam. Efekt mi się nie podoba, a liczyłam, że będzie podobny do tego, który udało mi się uzyskać tuszem z Oriflame - mieli też kiedyś kolorowe. Zieleń była cudowna :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to dobrze że widząc moje zdjęcie nie kupisz bo byłby dla Ciebie bublem :)

      Usuń
  12. Kolorowe tusze zostawiam dla innych;) oryginalny SS bardzo lubiłam, kilka zużyłam;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam niebieski, tylko, ze z innej firmy i... do tej pory jest to mój ulubiony tusz.
    Teraz myślę nad innym kolorem, świetnie to w lato wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla nie tylko czarny tusz ma rację bytu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie widziałam jeszcze takiego tuszu ; * Jakaś nowość, musze zakupić i wypróbować ; )
    Pozdrawiam ; )

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam fiolet - wygląda super. Ciemny, mocno podkreślający oko, a jednak widać, że tusz ma kolor śliwki i wydobywa mocno zieleń tęczówki. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie przepadam za kolorowymi tuszami, dla siebie widzę tylko czerń

    OdpowiedzUsuń
  18. Te tusze bardzo lubię, ale kolorowego jeszcze żadnego nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  19. nigdy nie używałam kolorowych tuszy i jakoś mnie nie ciągnie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Tusz SuperShock kusi mnie już od dawna, bardzo polubiłam żelową kredkę do oczu z tej serii, ale nigdy nie myślałam o kolorowym tuszu :) Myślę, że to fajna alternatywa na lato :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja to bym filet sobie zaaplikowała

    OdpowiedzUsuń
  22. ...a ja bym się skusiła na fioletowy :))

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam w swojej kolekcji jeden kolorowy tusz (niebieski z Rimmel'a) i nie sięgam za często po niego.. ale ten Twój zielony wariant przemawia do mnie:) Chyba się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja lubię tą szczotę w SS :))) kolorowy sobie na razie odpuściłam, mówisz 3 warstwy o jedną za dużo jak dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kiedyś miałam niebieski tusz :D i w sumie to był fajny ;) ale nie nakładałam go solo, tylko najpierw czarny, osiągałam zadowalający mnie efekt, a dopiero potem niebieski, dzięki czemu rzęsy się fajnie mieniły w świetle ;) W sumei to chętnie bym do niego wróciła na lato ;)
    Hmmm... chyba to już kiedyś pisałam i zaczęłam się zastanawiać czy nawet przypadkiem nie u Ciebie na blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo fajny pomysł z kolorowym tuszem na lato:) będę miała to na uwadze:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajnie to wygląda! Ja mam niebieski.

    OdpowiedzUsuń
  28. Hmm wybrałabym jednak inny kolor, jakiś niebieski czy fioletowy :) Pozdrawiam, zapraszam na nowy wpis ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Najgorsze że ja nie przepadam za kolorowymi tuszami i nawet ten jakoś specjalnie nie podbił mego serca :/

    OdpowiedzUsuń
  30. Skusiłam się na turkusowy tusz z Essence ale na razie nie mam za bardzo okazji do używania go, do pracy raczej nie wypada :)

    OdpowiedzUsuń
  31. mam z tej seri niebieski i nie jestem zadowolona :/ w tubce chyba niewiele go dali bo szczoteczka ledwo nabiera cokolwiek a na rzesach zostawia jeszcze mniej :/

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz :) Odwiedzę Cię na Twoim blogu :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...