środa, 7 stycznia 2026

Maybelline Vinyl Ink czy nowa Eveline Vinylove? Porównanie dwóch supertrwałych szminek

Cześć 💕
Od kilku lat używam na stałe szminki w płynie Maybelline Superstay Vinyl Ink. Jestem strasznie marudnym typem i zazdroszczę wszystkim Wam, które kupujecie szminkę i po prostu używacie bo większość Wam pasuje - mi nie pasuje żadna 😀 Albo za blada, albo za ciemna, albo za chłodna, albo wyglądam jak trup, a to znowu nietrwała...Na szczęście trafiłam na Vinyl Ink w odcieniu Peachy i jestem w niej zakochana 😍 Natomiast niedawno pojawiła się konkurencja! Eveline wypuściła swojego vinyla o uroczej nazwie Vinylove i raczej to oczywiste kim była inspiracja 😎 W dodatku jednym z odcieni jest Peachy podobnie jak w Maybelline, więc wiadomo, musiałam to sprawdzić i porównać. Są różnice i zaraz Wam o nich dokładnie opowiem 😊
Opakowania mają dokładnie ten sam kolor i wielkość - jedynie Maybelline ma wytłoczoną nazwę Vinyl. Gąbeczki minimalnie się różnią, ale jest to różnica praktycznie nie zauważalna, obiema szminkami dobrze operuje się na ustach i konturach ust. Obie szminki mają jakby dwufazową formułę, więc każdą z nich trzeba obowiązkowo przed użyciem wstrząsnąć - usłyszycie charakterystyczny dźwięk kuleczki która jest w środku i miesza obie fazy.
A tak w ogóle, co te szminki mają nam dać? Efekt lustrzanej tafli oraz mega trwałość. Owszem, mega trwałość jest w obu przypadkach, co do efektu lustrzanej tafli - no niekoniecznie. Ma delikatnie mokry połysk zaraz po nałożeniu, ale w ciągu dnia on znika, natomiast kolor zostaje na ustach co jest mega plusem. 
Porównanie Vinyl Ink i Vinylove w odcieniach Peachy na swatchach:

Poniżej moja ukochana Maybelline Vinyl Ink. Mimo że jest to szminka w płynie, jest bardziej jak płynny mus, nakłada się lekko, satynowo i jest całkowicie kryjąca. Trzeba koniecznie (obie szminki) po nałożeniu lekko "rozklepać" wewnątrz ust aby nie odcinała się grubsza warstwa. Kolor moim zdaniem należy do tonacji ciepłej/neutralnej, to taka zgaszona brzoskwinka, ale nie jest pomarańczowa, co widać na zdjęciach. Ja mam bardzo jasną karnację o ciepłej tonacji.
Trochę się krzywo pomalowałam, ale nie zważajmy na to 😂Szminka dziewczyny naprawdę potrafi przetrwać wiele godzin! Nie wiem czy ktoś mi uwierzy, ale często jak idę do pracy i nie ma mnie w domu 12 godzin, wracam z ledwie naruszoną szminką na ustach. Muszę jedynie w ciągu dnia "dowilżyć" usta błyszczykiem, natomiast mimo codziennego stosowania, nie mam wysuszonych ust. 
Poniżej Vinylove od Eveline :
Ta szminka jest bardziej płynna i mokra, ale też ma świetne krycie. Odcień Peachy Eveline jest troszkę jaśniejszy od Peachy Maybelline i cieplejszy. Daje ładny, mokry połysk i trwały kolor, jednak jest ciut mniej trwała od Maybelline bo zjada się wewnątrz ale naprawdę po dobrych kilku godzinach (z posiłkami). Zdecydowanie mogę ją nazwać supertrwałą 😍
Którą szminkę polecam? Obie! Choć bardziej moje serce skłania się jednak do Maybelline przez troszkę lepszą  trwałość. Bo kolorystycznie Vinylove od Eveline podoba mi się jeszcze bardziej! Jest jaśniejsza ale bardziej jakby żywa. Będę kupować obie w zależności która będzie w promocji 😀
Jak wychodzą cenowo? Eveline jest tańsza - w cenie regularnej ok.44 zł, w promce kupiłam za 26 zł. Maybelline regularnie ok. 63 zł, w promce można upolować nawet za 32 zł. (ceny z Rossmanna). Acha, Maybelline ma w ofercie dużo więcej odcieni, kilkanaście, bo Eveline tylko 8, ale kolory są zróżnicowane. Uważam że obie warto mieć, a Vinylove musisz spróbować jeśli szukasz tańszego zastępcy Vinyl Ink 💕


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz :) Uszanuj mój blog i nie reklamuj się u mnie swoim linkiem-jeśli masz bloga,trafię do Ciebie po nicku :)

Pamiętaj że wraz z rozporządzeniem RODO,komentując zgadzasz się na przetwarzanie swoich danych osobowych,które są bezpieczne i używane tylko w celu publikacji komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...