wtorek, 21 listopada 2023

Czy warto kupować próbki perfum? Zapachy kupione po pięciu perfumowych kalendarzach adwentowych :)

Cześć 💙
Listopad powoli dobiega końca, zaraz zacznie się grudzień, miesiąc kojarzący się głównie ze świętami, prezentami 😊 Pewnie niektórzy/niektóre z Was będą od 1 grudnia otwierać kalendarze adwentowe - ja 6 rok z rzędu będę otwierać swój własny, perfumowy 😊 Od 6 lat kupuję próbki perfum na allegro i codziennie cały grudzień testuję wylosowany zapach 😊 Na koniec wybieram swoje hity perfumowe i  opisuję je tutaj na blogu. Jak to się przekłada później na zakupy? Czy jakieś zapachy tak mnie ujęły że kupiłam dużą butlę? Zdecydowanie tak! Dziś chcę podsumować 5 lat moich kalendarzy, przypomnieć hity i pokazać Wam jakie buteleczki pod wpływem moich kalendarzy przez te lata  kupiłam 😊


Mój pomysł na perfumowy kalendarz zakiełkował w 2018  roku. Powiem Wam że pierwszy rok był najłatwiejszy pod kątem znalezienia sprzedawców którzy mieli różne zapachy. Teraz jest gorzej, bo sprzedawców mających duży wybór jest mniej, a jeśli mają duży wybór, ja większość zapachów już znam 😀 A celuję głównie w nowości, więc lekko nie jest 😊 W pierwszym roku "w nos" wpadło mi 6 zapachów i teraz co roku się tego trzymam i wybieram 6 hitów 😊

A jakie buteleczki kupiłam?  Do mojego koszyczka wpadły dwa zapachy 💕
Viktor&Rolf i zapach Bon Bon spodobał mi się od razu 😍 Delikatna słodycz brzoskwiń i bitej śmietany, kobiecość, to coś co mnie bardzo zauroczyło, poza tym ta buteleczka...Jest to odwzorowanie cukierka choć ja mówię że to kokardka lub motylek 😀 Ale ten "cukiereczek" nie jest infantylny i przesłodzony, raczej ciepły, pudrowy. Zapach kupiony 5 lat temu a ja właśnie kończę jego resztki i nadal mi się podoba 😊
Live Irresistible Blossom Crush Givenchy to drugi zapach z 2018 roku który kupiłam. Jest zupełnie inny od poprzednika - bardzo rześki, kwiatowo-ziołowy, ale ma też subtelną nutkę kakao-ciekawy, soczysty, intensywny.

Tym razem również dwie buteleczki wpadły na moją perfumową półkę 😊
Black Opium Intense Yves Saint Laurent to kolejny flanker klasycznego Black Opium i tutaj bardzo ujęła mnie poza klasyczną nutą kawy, również nuta orzecha -  wspaniały, apetyczny gourmandowy zapach ale nie przesłodzony, tylko w bardziej otulającej wersji.
W Lady Million Empire Paco Rabanne zakochałam się od pierwszego węchu 😀 Powiem Wam że kompletnie nie pamiętam jak pachnie klasyczny złoty Lady Million, ale różowy Empire to przede wszystkim kosz świeżych mirabelek. Potem z tych mirabelek robimy wysokogatunkowy trunek, zalewając je koniakiem 😍 Zapach seksowny, promienny, jednocześnie ma klasę.

I znowu dwie zakupione buteleczki, co roku wpadały dwie poza ostatnim rokiem, tam będzie więcej 😀 A wracając do 2020 roku, zauroczyły mnie dwa słodziaki 😋
The Only One 2 Dolce&Gabbana to ciepła mieszanka kawy, czerwonych jagód, róży i cudownej tonki, którą kocham w perfumach. Idealny sweterkowy otulacz, bezpieczny, raczej jesienno-zimowo-wieczorny.
Mon Paris Intensement Yves Saint Laurent jest dla mnie troszkę jak malinowa konfitura, z dodatkiem róży, piwonii plus szczypta paczuli i żywicznych ton, które delikatnie dają pazurka i odwracają uwagę od dżemowej słodyczy. Uwielbiam!

Tutaj również kupiłam dwa zapachy. W jednym się zakochałam na tyle, że możliwe że kupię kolejna flachę, drugi...znudził mi się dość szybko i po kupnie butelki użyłam dosłownie kilka razy. I ten który mi się znudził, obsadziłam po próbkach na podium 😀, drugi miał srebrny  medal 😊
Lancome Tresor La Nuit Nude miał właśnie podium i mimo że pachniał kokosem, znudził mi się, szok 😀Sama nie wiem, prażony kokos, wanilia, to jak moje ideały, czemu poszedł w zapomnienie? Nie wiem, spróbuję go "odgruzować" i dać drugą szansę, bo ciągle mam go na półce, gdzieś tam w tyle...
Narciso Rodriguez Musc Noir to moja mała miłość 😍 I to tak prawie dosłownie, bo używałam tego zapachu gdy....poznałam obecnego chłopaka 😀Więc jakieś wspomnienia będą. Jak pachnie? Śliwka, zamsz i piżmo - niby niewiele, a tak cudownie się łączy w fajną, seksowną mieszankę, która dodaje energii, kobiecości i pewności siebie. Energetyczny a jednocześnie zmysłowy - kocham takie promienne zapachy.

W ostatnim roku zaszalałam i kupiłam aż 4 flaszki 😀 Ale jak to u nie bywa, dwie z nich poużywałam chwilę i posłałam dalej - lubiłam je, ale robiłam perfumowe porządki i wylądowały u przyjaciółki. Natomiast powiem Wam że te 6 hitów naprawdę są świetnymi zapachami - dwa pozostałe których nie kupiłam, też chętnie bym przygarnęła, jeden z nich dokupiłam w próbkach i miałam na wakacjach w Turcji - będzie kolejne wspomnienie (Born in Roma Coral Fantasy) 😍
Kosteczka Lady Million to kolejna w moich zapasach - tym razem złota Fabulous. Kocham! Zaraz będzie wyjmowana na sezon zimowy. Ma wanilię, tonkę, czyli zaczyna się super 😊 a co zaskakujące, ma też solarne nuty - może dzięki odurzającej tuberozie? Bardzo się polubiliśmy i w 2022 roku wylądował na 1 miejscu z wszystkich 31 próbek które testowałam.
Fame od Paco Rabanne jest bardzo słodkim zapachem - ma w składzie mango, ale dla mnie to taki ananasowy syrop - słodko,wakacyjnie i tropikalnie. Jak kocham słodkości, to wolałabym żeby tutaj było jej mniej, bo na lato był zbyt duszący.
Olympea Solar Paco Rabanne miała 6 miejsce na liście i kupiłam go troszkę bez przemyślenia. Poużywałam chwilę i coś zaczęło i nie pasować - sama nie wiem co. Może gorycz? Miał też solarne nuty, skórkę z pomarańczy, ale też kwiat pomarańczy i cudną gardenię. Nie do końca mój i żałuję że zamiast niego nie kupiłam Coral Fantasy (ale Coral był mega drogi).
Shisheido Ginza to kolejny zakup z tego kalendarza, już ostatni. Owoc granatu,frezje, plus różowy pieprz, paczula - czyli kwiatowo-owocowy z nutką pikanterii. Bardzo, bardzo wiosenny i energetyczny. Nie jakiś odkrywczy ale miły, idealny na co dzień. Po miesiącu troszkę poszedł na bok, ale w sumie bardzo fajnie się w nim czułam.  Myślę też że może podobać się nastolatkom.


Podsumowując - po 5 latach kalendarzowego testowania próbek perfum, kupiłam 12 buteleczek. Czy dużo? Ktoś powie że tak, ale przypominam - przez 5 lat obwąchałam 155 zapachów 😀, więc mogło ich wpaść więcej 😀 Ciekawa jestem czy coś w nowym, tegorocznym kalendarzu przypadnie mi do gustu na tyle, że kupię jakąś buteleczkę. 31 zapachów już czeka!  A wśród nich aż 21 nowości z tego roku, a zawsze zależało mi na tym, żeby poznać jak najwięcej "świeżaków". Obserwujcie mój instagram i stories @turkusoowa jeśli chcecie popatrzeć na moje losowanie zapachów w grudniu, zapraszam! 💙





8 komentarzy:

  1. No dużo dużo kupiłaś :D Zwłaszcza dla mnie, bo ja jestem BARDZO wybredna i po takich mocnych perfumach boli mnie głowa, ba! Nawet po jakichś drogeryjnych mnie boli, więc wiesz.. U mnie musi być mega delikatnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, a na instagramie piszą że mało :D i tyle to kupują w dwa-trzy miesiące :D

      Usuń
  2. Popieram użycie próbek. Pracowałam w Uk w drogerii i samo powąchanie na szybko testera czy blotera nie wystarczy. Jednak na skórze mogą pachnieć inaczej. ;) Z tego co piszesz to Olympea Solar Paco Rabanne byłoby idealne dla mnie :D Kwiat pomarańczy i gardenia. :) Aż sama mam ochotę na jej próbkę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Wypatrzyłam dwa zapachy z kawą i te mnie najbardziej zainteresowały :D Ogólnie Black Opium chodzi za mną od dawna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Polecam spróbować - może to nie nowości, ale zapisz sobie na kolejne kalendarze. Giorgio Armani - Acqua di Gioia, Elizabeth Arden - Green Tea/ Green Tea Fig/ Green Tea Pear, Lalique - Amethyst/Pearles de Lalique, Guerlain - La Petit Robe Noir Perfecto, Roberto Cavalii - Paradiso, Kenzo - Jeu d'Amour/World, YSL - Libre EDP (ta wersja najlepsza), Lancome - Tresor a La Folie. Tresor w wrersji Nude cię znudził, bo jest płaski i momotematyczny, nic się na skórze nie rozwija i nie dzieje, jest słabo wykonany. D&G - Light Blue (tutaj też polecam klasyczną wersję), Yves Rocher - Green Tea

    OdpowiedzUsuń
  5. Zanim kupię perfumy, zawsze muszę ponosić je na skórze. Pozdrawiam ! < a href=”https://shilla.pl/”>shilla< /a>

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham podstawowe Opium i Lady Million, ciekawe czy odmiany by mi się spodobały, musze kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz :) Uszanuj mój blog i nie reklamuj się u mnie swoim linkiem-jeśli masz bloga,trafię do Ciebie po nicku :)

Pamiętaj że wraz z rozporządzeniem RODO,komentując zgadzasz się na przetwarzanie swoich danych osobowych,które są bezpieczne i używane tylko w celu publikacji komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...