wtorek, 20 lutego 2018

Murier Night Peel Aha-nocna kuracja regenerująca :)

Witajcie poweekendowo :)
Dzisiaj napiszę Wam kilka słów o kremie-terapii do twarzy Murier,który używam od miesiąca,a producent obiecuje metamorfozę skóry po 28 dniach stosowania :) Czy się udało? Zapraszam na moje wrażenia :)
Murier Laboratoires Paris to jedna z pierwszych firm która zaczęła wykorzystywać roślinne komórki macierzyste w swoich produktach :) Night Peel AHA to kuracja która również je zawiera :) Jest to kuracja regenerująca,przeznaczona do stosowania na noc,ma odbudować naskórek,wygładzić twarz,dodać jej blasku,zredukować przebarwienia,odmłodzić :) Dlatego ją wybrałam :D 
Poza komórkami macierzystymi zawiera hydrokwasy,kwasy owocowe,ekstrakt z aloesu,cytryny :) Tubka ma pojemność 50 ml ,czyli jak tradycyjne kremy w słoiczku :)
Konsystencja kremu jest lekka i bardzo przyjemna :) Nie byłam klejąca ani tłusta,ale krem też nie do końca się wchłonął,co mi odpowiadało,bo nie chciałam na noc pozostać całkiem sucha,lubię nocą ciut treściwsze kremy :)  Zapach przyjemny,nie drażniący,czuć lekko owoce,chyba winogrona,ale przebija też charakterystyczna dla kosmetyków naturalnych nuta.
Czy moja skóra przeszła widoczną metamorfozę? W pewnym stopniu tak :) Zaczęłam ten krem używać w momencie gdy moja skóra była w kiepskim stanie po podrażnieniu zbyt ostrym płynem micelarnym.Miałam mega czerwone podrażnione i suche policzki-najpierw 3 dni używałam innego kremu,który nie pomógł ani trochę (Yase,kolejny krem za duże pieniądze który na mnie nie działa),gdy sięgnęłam po Murier,po drugim użyciu przestała mnie palić skóra. A miałam obawy bo to krem z kwasami :) 
Night Peel AHA używam cały czas,bo tuba wystarcza na więcej niż 28 dni,myślę że jeszcze spokojnie 2 miesiące będę stosować :) Jestem z niego zadowolona bo twarz jest odżywiona,gładka,nie ma podrażnień,niespodzianek,zapchanych porów,a czasem lubię go sobie nałożyć więcej,choć wystarczy niewielka ilość bo fajnie się rozprowadza :) Skóra jest też jaśniejsza,ale niekoniecznie jest to zasługa tylko tego kremu-stosuję też inne rzeczy pod kątem rozjaśniania,mimo to pasuje mi do kompletu jako kolejny kosmetyk pomocny w redukcji przebarwień :) Polubiłam go i używam z chęcią,nie męczy mnie i nie czekam aż się skończy :) Śmiało mogę polecić jeśli szukacie czegoś silniej i szybciej regenerującego :) 
Skład:
Znacie firmę Murier? Mają fajną ofertę,kilka rzeczy chętnie bym jeszcze spróbowała,np.serum z wit.C :) Na razie nic mi nie wiadomo o dostępności stacjonarnej Murier,do sklepu internetowego zapraszam TUTAJ,kuracja o której dziś pisałam,jest TU :)

13 komentarzy:

  1. Ciekawią mnie takie całonocne maski, kuracje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi bardzo ciekawie. Nie znam produktów tej firmy, ale chętnie sprawdzę, co mają jeszcze fajnego w ofercie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kompletnie nie znam tej marki, ale chętnie bym się z nimi bliżej zapoznała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jeszcze nie mialam okazji uzywac produktow tej firmy, ale pewnie kiedys sie skusze

    OdpowiedzUsuń
  5. Lece przeglądac sklep, bo podoba mi sie ten kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam jeszcze okazji chyba słyszeć o tej marce oraz jej kosmetykach, więc jestem bardzo ciekawa ich :)

    OdpowiedzUsuń
  7. fajna konsystencja, muszę sobie przypomnieć tą markę :)kiedyś chętnie po nią sięgałam

    OdpowiedzUsuń
  8. Polubiłam go :) Też niedawno o nim pisałam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uuu, bardzo ciekawy produkt, chyba się nim poważnie zainteresuje :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam marki , ale brzmi ciekawie ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie slyszalam o tej firmie ;) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pewnie kiedyś trafił w moje łapki póki co Mam zapas takich podobnych produktów więc na razie nie kupuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam tej firmy kompletnie.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz,zajrzę do Ciebie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...