Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biovax. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biovax. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 25 stycznia 2021
sobota, 7 maja 2016
Biovax maseczka pogrubiająca i zagęszczająca włosy
Cześć i czołem :)
Dziś parę słów o oczekiwanej przez niektóre z Was maseczki do włosów L'Biotica Biovax Bambus&Olej Avocado :)sobota, 8 lutego 2014
Pierwsze wrażenia po przetestowaniu 3 masek Biovax :)
Witajcie :) Jak zapewne wiecie,w Biedronce teraz są do kupienia saszetki ze słynnymi już maseczkami do włosów Biovax.Kto wcześniej ich nie próbował (np.ja) ma okazję zapoznać się z produktami i wybrać najlepszy do swoich włosów :) Ja zdecydowałam się na 3 z 4,nie wzięłam tej do wypadających włosów gdyż nie posiadam tego problemu :)
Każda saszetka zawiera 20 ml maski i kosztuje 1,99 zł..Na moje gęste włosy do ramion taka saszetka wystarczy na 3 razy.Tak jak w tytule postu pisze,dzisiaj opisuję swoje pierwsze wrażenia po użyciu tych masek.Od razu piszę że każdą z nich użyłam tylko raz! Więc to jest tylko pierwsze wrażenie.Osobiście mam tak,że po pierwszym użyciu wiem czy maska/odżywka będzie mi odpowiadać-mam dość gęste twarde włosy które koszmarnie się rozczesują i wiele odżywek nie daje sobie z nimi rady.Wymagam przede wszystkim dobrego rozczesywania,lubię śliskie lekko tłuste i treściwe maski :)
Więc zaczynamy! :) Na pierwszy ogień poszła maska Biovax keratyna+jedwab.
Klikajcie na fotki poniżej aby odczytać co obiecuje producent.
Bardzo mnie cieszy że żadna z tych masek nie zawiera SLS i SLES,to dobrze dla włosów :)
Maska niebieska jest gęsta,zapach ma delikatny i świeży.Zastosowałam się do opakowania,nałożyłam na 15-20 minut,dodatkowo zawinęłam włosy w folię i turban :) Po wyznaczonym czasie spłukałam...i za chwilę poczułam że moje włosy robią się szorstkie,jakoś słabo nawilżone...Rozczesywanie też bez rewelacji...Więc po pierwszej masce było: :(
Nadzieję zrobiłam sobie przy drugiej-zwykle lubię te do włosów suchych,zniszczonych-bo to obiecuje mocniejsze odżywienie :) Dodatkowo skusił ekstrakt miodu,cynamonu :) Nie czułam ich zapachu za bardzo,ale maseczka pachniała ładnie i słodko :)
No i tutaj już było inaczej niż przy niebieskiej masce :) Włoski śliskie przy spłukiwaniu,nie traciły miękkości nawet po kilku minutach płukania wodą.Rozczesywanie? jak po masełku :) cudowne,uwielbiam jak grzebień miękko sunie po włosach bez targania:) Ta maseczka już mnie zachwyciła :)
Trzecia maska,brązowa,z olejkiem arganowym,makadamią,kokosem :) Kokosu nie poczułam w masce,ale argan chyba już tak :) Pachnie słodkawo,miło.
I tak jak przy poprzednich maskach,nałożyłam na nie folię,turban z ręcznika i po 20 min.zmyłam.Ta maseczka też jest dobra,fajnie nawilżyła włosy,były śliskie przy spłukiwaniu,świetnie się rozczesały.Jest równie dobra jak ta 'biała' ale ku tej białej bardziej bym się skłaniała jeśli chodzi o zakup,jakoś mnie bardziej przekonała,a raczej moje włosy :)
Podsumowując: niebieska maska była dla mnie za lekka-będzie dobra dla dziewczyn nie mających problemów z rozczesywaniem,dla włosów delikatniejszych,rzadszych.Pozostałe dwie mocniej odżywiają włosy,pozostawiają je śliskie,miękkie,jakby zdrowsze.Na białą z miodem i cynamonem podejrzewam że się skuszę-jeśli nie na całe opakowanie,to na kilka dodatkowych saszetek :)
Pewnie już znacie i używacie te maski,są znane i popularne :) Która przypadła Wam najbardziej do gustu? A jeśli nie znacie,skusicie się na którąś? :)
Przypominam że promocja w Biedronce na saszetki trwa do 12.02 :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

