Dzisiaj taki zbiorczy post-zajrzałam do swojego kosmetycznego pudełka i wybrałam wszystkie rzeczy od Pierre Rene :) Zamiast robić każdemu osobny wpis,poczytacie dziś o wszystkich 6 kosmetykach :) Zapraszam :)
Dziś troszkę nietypowy produkt,ja pierwszy raz mam z takim do czynienia :) Przedstawiam Pielęgnacyjny peeling do skórek i paznokci z magnesem Magic Scrub Pierre Rene :)
Co roku latem kupuję żółty lakier.I co roku ciężko mi dogodzić,bo albo nie ten odcień,albo słabo kryje i smuży-a to częste przy żółtych kolorach.W tym roku trafił w me łapy Pierre Rene No 286 Lemon.
Dzisiejszy post nie będzie prima-aprilisowym żartem-będę pisać prawdę :D
Wreszcie tusz Volumator doczekał się na spróbowanie stojąc w długiej kolejce moich tuszowych zapasów :)
Na początku lutego opisywałam dwa cienie z Pierre Rene (klik),zachwycona dokupiłam jeszcze 3 sztuki,dziś je pokażę ale dołączyłam też dwa poprzednie do dzisiejszej recenzji :)
Nie używałam do tej pory konturówek do ust,co nie znaczy że nie próbowałam...ale ciągle miałam pecha bo wybierałam za ciemne kolory...teraz,po kilku latach będąc w Drogerii Natura,skusiłam się na konturówkę Pierre Rene :)