Hej Kochani :)
Magia internetów polega na tym, że przeciwniczka używania pudrów do twarzy kupuje nagle puder pod oczy :D Dlaczego przeciwniczka? Mimo że kocham makijaż i nie wyjdę z domu bez niego nawet wywalić śmieci (chyba że jest ciemno :D ), to nie lubię mieć dużo rzeczy na swojej skórze. Rano po umyciu stosuję lekki krem na twarz, krem pod oczy, potem podkład i wystarczy (pomijam róż i rozświetlacz bo one są punktowe). Ostatnio czasem wprowadzam rano hydrolat, ale naprawdę podziwiam dziewczyny z tonikiem, serum, kremami, podkładem, korektorami i oprószone pudrem :D Dlaczego więc ta decyzja i czy żałuję? Chodźcie poczytać :)




