No,tak jak sobie obiecywałam w minionym roku,muszę sobie kupić wypatrzone wcześniej w drogerii masełko do ust,i mam :) Astor Soft Sensation Lipcolor Butter w odcieniu 008 Hug Me :)
W drogeriach możemy wybrać z pośród wielu takich oto odcieni:

Wybrałam delikatniejszy,neutralny,po obejrzeniu kilku odcieni na Waszych blogach ten wydawał mi się najodopowiedniejszy.Opakowanie jak widać na zdjęciu poniżej,z dużą wygodną zatyczką,złotą końcówką wykręcamy masełko z opakowania :)
Kolor masełka różni się trochę od koloru opakowania,które jest bardziej brzoskwiniowe,szminka ma chłodny odcień zgaszonego nudziakowego różu :)
Ma drobinki,ale są bardzo mało widoczne-sama je odkryłam dopiero po zrobieniu zdjęcia i zbliżeniu,tak to myślałam że ich nie ma,a masełko ma tylko połysk :)
po prawej stronie swatch po jednym maźnięciu,z lewej po kilku :) Masełko ma półprzejrzystą konsystencję i delikatny kolor.Pięknie pachnie,hmm...czekolada z wanilią,czy cuś takiego :D
i teraz fotki-gołe usta i z masełkiem Hug Me :)
Jest mięciutkie,natłuszczające i co niestety troszkę nietrwałe,ale ja go noszę zawsze ze sobą więc w każdej chwili mogę użyć :) To taki trochę koloryzujący balsam do ust,nie szminka :)
Tak się prezentuje ten odcień z daleka na twarzy-delikatnie i naturalnie,tak jak chciałam :)
Znacie te masełka? Jakie lubicie kolory na ustach? :)