sobota, 21 maja 2016

Rozgrzewająca i oczyszczająca-dwie maseczki od 7th Heaven :)

Cześć Kochani :)
Ostatnio moja buźka testuje dużo maseczek...albo odmłodnieję o 20 lat,albo się rozlecę :D
Ale co poradzić jak są takie fajne,kolorowe,kuszące...dziś kolejne dwie od 7th Heaven :)
Dzisiejsze maseczki dobrze oczyszczają skórę,pierwsza z nich to maska rozgrzewająca,efekt sauny :)

 Już się widziałam oczyma wyobraźni z czerwoną buzią jak na opakowaniu :D
 Ale niestety,po otwarciu opakowania ukazała się jasnoróżowa gęsta maska o fajnym,mocnym ziemisto-ziołowym zapachu.
 Ledwie dotknęłam opuszkami twarzy,poczułam jakbym rozprowadzała gorącą lawę na skórze,uwielbiam to uczucie ciepła, mam wrażenie że wnika i doskonale oczyszcza pory skóry :) Po chwili ciepło niestety znika,ale odczucie przy nakładaniu jest super :)
 Spłukuje się świetnie,buzia jest lekko napięta,czysta i prosi o nawilżający krem :) Bardzo lubię tę maskę,saszetka wystarczyła mi na 3 użycia :)
Skład:
 Druga maska też mnie zadowoliła :) Lubię maski błotne,bo po takich moja skóra jest najbardziej oczyszczona.
 Ta maska zawiera m.in.oczar wirginijski który uwielbiam w kosmetykach-jest doskonały do tłustej cery,a hydrolat oczarowy to mój the beściak i naturalny zastępca toniku :)
 Jasnobeżowy kolor maski dobrze się rozprowadza,a zastygając na skórze zmienia kolor na biały :)
 W czasie wysychania twarz robi się lekko napięta. No to ile jeszcze czasu? spójrzmy...
 15 minut,więc jest czas na buszowanie w necie :D
 Tutaj po spłukaniu odczucia mam identyczne jak po masce 'czerwonej' - doskonale oczyszczona,lekko napięta skóra,idealnie przygotowana na przyjęcie dobrego kremu :) Obie maski uważam za produkty udane-jeśli lubicie maski błotne to polecam jak najbardziej :)
Czerwona czyści i rozgrzewa,beżowa oczyszcza,napina.Obie świetne co cery głównie tłustej,nie zalecane jednak do wrażliwej i naczynkowej.
Popatrzcie poniżej ile takich cudnych maseczek 7th Heaven miałam do przetestowania :D
Mam jeszcze kilka,a inne przetestowałam TU,zapraszam :)
Maseczki dostępne w drogeriach,głównie w Naturze i Hebe,ale producent obiecał że będą też w innych sklepach więc warto szukać :)
Znacie,lubicie? :)
--------------------------------------------------------------------
#7thheaven #7thheavenpl #siodmeniebo #makeup #maski #blog #blogerka #recenzja #polishgirl #polska #poland

16 komentarzy:

  1. Nie znam ale opakowania są boskie, aż chcę się je wrzucać garściami do koszyka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawiła mnie ta rozgrzewająca

    OdpowiedzUsuń
  3. Boję się tej rozgrzewającej ;) Nadal pozostaję wierna maseczkom typu peel-of albo wchłaniających na noc.

    Pozdrawiam, PGrudzień

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety, ani maski rozgrzewające, ani te z glinką nie są dla mnie dobre ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio miałam tą oczyszczającą i super się u mnie sprawdziła. Będę musiała sięgnąć po rozgrzewającą, też lubię to uczucie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawi mnie ta druga z błotkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z chęcią bym je wypróbowała. Szczególnie tą rozgrzewającą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze się boję, że spuchnę jak balon po takich kosmetykach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eee no co Ty :D chyba że masz alegrię i Ci się to zdarzyło?

      Usuń
  9. Ja lubię maseczki tylko w tubkach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Sporo tych maseczek przetestowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak,jeszcze mi 4 zostały bodajże :)

      Usuń
  11. Ja najbardziej lubię błotne :D

    OdpowiedzUsuń
  12. maseczka błotna to cos dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś w jakiejś drogerii rzuciły mi się w oczy, czas chyba kupić i przetestować :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz :) Odwiedzę Cię na Twoim blogu :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...