niedziela, 3 listopada 2013

Revlon Colorstay-moja opinia :)

Ciężko nam dobrać idealny podkład-niewiele z nas może się pochwalić tym że znalazła swój ideał.Ja jeszcze nie znalazłam,a szukam już od dawna :) Może jestem zbyt wymagająca,a może myślę że podkład zdziała z moją buźką cuda? :D
Najpierw napiszę jaką mam cerę i jakie są moje oczekiwania :)
Mam cerę tłustą,ostatnio jednak w kierunku mieszanej,tak czy siak moje czoło i okolice nosa się świecą czego nie cierpię...szukam podkładu matującego i kryjącego,gdyż mam troszkę piegów oraz małe przebarwienia na czole.Podkład Revlon Colorstay jest słynny i lubiany z tego co czytam w necie,jest też "Kosmetykiem Wszech Czasów" na Wizażu,postanowiłam więc spróbować :)

                    
 Dlaczego mam dwie butelki? kwestia nie dobrania odpowiedniego odcienia w sklepie-nie było testerów i wydawał mi się dobry,a okazał za ciemny.Dokupiłam więc jaśniejszy i bawię się w mieszanki :)
Najpierw krótki opis z zatyczki:
 i tutaj moje odcienie: 110 Ivory oraz 340 Early Tan :)
Szklana butelka i duże otworki-nie przepadam za tego typu aplikacją,wolałabym pompkę.Jednak nie ma strachu że po przewróceniu się butelki podkład się wyleje-jest bardzo gęsty.
 Na początku miałam pewne obawy dotyczące tego podkładu, "straszono" że jest bardzo ciężki,łatwo z nim zrobić sobie maskę na twarzy...fakt,podkład jest bardzo gęsty,oczekiwanie aż wyłoni się z butelki mogłoby być krótsze,czasem trzeba trzepnąć butelką żeby szybciej wychodził :P
 Na twarzy jednak rozprowadza się wspaniale! Kremowo,miękko,nie zastyga w sekundzie jak niektóre podkłady,łatwo go dokładnie rozprowadzić.Ma też bardzo przyjemny zapach :)
Co do samych odcieni-Ivory jest bardzo jasny,chłodny,Early Tan dla opalonej ale nie bardzo ciemnej karnacji-odcień ciepły ale beżowy,na szczęście nie ma nic z żółci.
 Ja zmieszałam oba i wyszedł mi idealny dla mnie mix :)
Czy jestem zadowolona? Częściowo.Po tylu świetnych opiniach rzeczywiście spodziewałam się cudu.
Do plusów zaliczę świetne rozprowadzanie,ładny zapach,duży wybór kolorów.Nie zapycha porów,wtapia się w buzię,dość trwały i nie robi absolutnie maski nawet wtedy,gdy czasem zbyt dużo mi się go nałożyło.
Minusy:bardzo słabe krycie,matuje też średnio,buzia po nałożeniu go jest hmm...może nie tłusta ale taka jak po kremie,miękka i czuć że coś na niej jest.Od podkładu matującego wymagam suchej skóry.
                   
Czy polecam? Jeśli oczekujecie dużego krycia to się rozczarujecie.Poza tym podkład jest przyzwoity,myślę że z przyjemnością w okresie zimowym będę go używać,ale ciągle jestem na etapie poszukiwania ideału :) Na razie najbliższy mu jest podkład Bourjois :)
Poniżej jeszcze lista odcieni Revlon Colorstay:
                        
Używałyście Colorstay? A może polecicie coś lekkiego w rozprowadzaniu ale mocniej kryjącego? :)

43 komentarze:

  1. ja mam już 3 opakowanie tego podkładu - bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja nie używałam, ale jak widzę to mix u mnie też by się sprawdził ;)
    ja mam swoje 2 ulubieńce z czego jeden to w musie z Natury nie pamietam nazwy taki w słoiczku :) a drugi to ''biedronkowiec'' z Bell :) u mnie na blogu go widać :) z Rimmela Stay Matte był moim ulubionym, ale odchodzi w niepamięć po malu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię ten podkład. Mój kolor to 180 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie myślę że ten odcień też byłby dla mnie dobry :)

      Usuń
  4. a mi znowu ten podkład kryje wszystko co chcę ukryć, zadowolona z niego nawet jestem, chociaż teraz przerzuciłam się na bb soraya;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie mam więcej do ukrycia niż Ty :( ;)

      Usuń
  5. Uwielbiam efekt jaki daje Revlon , jednak zawsze kiedy go używam na mojej twarzy pojawiają się wypryski i tym podobne niespodzianki .Staram się więc używać go na zmianę z innymi podkładami !

    OdpowiedzUsuń
  6. przymierzam się do zakupu ale nie wiem na który odcień się zdecydować - jestem typem bladej twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety nie miałam i tak jak ty mam cerę mieszaną i póki co szukam swego ideału ale w moim tempie zużywania podkładow to do 50-tki może mi zejść :)

    OdpowiedzUsuń
  8. na wielu blogach czytałam, że krycie ma ekstra..planuję jego zakup w tym tygodniu, więc sama przetestuje ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam kiedyś próbkę od koleżanki, ciężki, ale dobry

    OdpowiedzUsuń
  10. też już jestem po którejś butelce i uważam go za moje KWC. Hmm moim zdaniem krycie jest dość mocne, szczególnie gdy nakłada się go pędzlem. Słabsze gdy nakładam gąbką typu Beauty Blender. Moja skóra jest tłusta i na niej podkład trzyma się długo, oczywiście po przypudrowaniu bo pamiętajmy że podkłady trzeba przypudrowywać aby je utrwalić i zatrzymać w miejscu, szczególnie gdy mamy doczynienia z cerą tlusta/ mieszaną :) szkoda że u Ciebie się nie sprawdził...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nakładam palcami,to może dlatego...co do pudrowania twarzy,to też tego nie robię,bo strasznie nie lubię mieć tyle warstw na twarzy :/

      Usuń
    2. wiesz jak nakładasz palcami to ciepło twoich rąk sprawia że makijaż szybciej wtapia się w skóre, daje naturalniejszy wygląd ale również sprawia że makijaz trzyma sie krócej. rozumiem że nie lubisz mieć dużo warstw na twarzy ale teraz dużo firm robi pudry bardzo drobno zmielone dzięki czemu nie dają efektu maski. Ważne jest aby nakłądać cieńkie warsty a wtedy makijaż nie tylko będzie trzymał sie długo ale i będzie wygladał bardzo naturalnie :)

      Usuń
    3. o to to to! mi akurat gabeczka sprawdza się lepiej od pedzla. ja kiedys tez szukalam fluidu-cudu a okazalo sie ze to nie kosmetyk byl zly, a sposób aplikacji (choc bylam święcie przekonana o poprawnosci nakładania). ja uzywam do tego podkladu gąbki typu BB i ewentualnie wklepuje palcami w okolicy włosów. sam fluid w okolicach niedoskonałości "wciskam"/stempluje gąbka, a nieco rozsmarowuje w okolicach ktore tego nie potrzebują. utrwalam pudrem transparentnym, ktory przedłuża trwałość i maskuje pory. jesli dzień jest bez atrakcji wieczorem mam nienaruszony makijaż. och i dzięki pudrowi nie zostawiam na nikim/niczym bezowych plam :/

      Usuń
    4. body shop (jak kilka innych sklepów) oferuje mgielke do buzi która łączy fluid z pudrem dzieki czemu nie ma sie odczucia noszenia maski, a makijaz wygląda naturalnie. chyba taki plyn mozna zrobic samemu :)

      Usuń
  11. Nigdy nie używałam tego podkładu i sama coś szukam. Ja mogę polecić podkład Photo z Vipery, super kryje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zanotowałam,poszukam w sklepie,dzięki :*

      Usuń
  12. Nie używałam, ale mają tyle odcieni, że na pewno można idealnie dobrać.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierre Rene Skin balance :) cudownie kryje, świetnie się rozprowadza, ma pompkę i pachnie jak masło kakaowe z Ziaji :D ciągle do niego wracam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znałam go! zapisałam i poszukam w drogeriach,dzięki :*

      Usuń
  14. ja też się skusiłam przez dobre opinie, ale dla mnie też nie okazał się ideałem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja go nie miałam, na razie mam zapas podkładów

    OdpowiedzUsuń
  16. używałam kiedyś- między innymi na swoim ślubie i weselu- sprawdził się bardzo dobrze :) Na co dzień nie potrzebuje i nie lubię wręcz aż tak mocnego podkładu

    OdpowiedzUsuń
  17. Na pewno nic drastycznego. Kilka cm i chyba na prosto, więcej się nie odważę, bo i tak będę pewnie narzekać. Narzekam przed, narzekam po....
    w końcu wyszłam z czerni, i też mi się podoba kolor:)Dzięki
    A do ramion jak myślisz? na prosto?

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja uwielbiam ten podkład!:) Sprawdza się znakomicie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo lubię ten podkład :D Dla mojej kapryśnej cery jest idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  20. mialam go i jak dla mnie aplikacja obowiązkowo pędzlem flat top.. nie umialam go ladnie rozlozyc palcami, bo jest gesty i szybko zasycha. poza tym moim zdaniem dobrze kryje i jest trwały, ale... moja skóra nigdy nie byla w gorszym stanie, niz wtedy gdy go stosowalam. koszmarnie zapycha.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam, ale zawsze myślałam, że on należy do bardzo kryjących podkładów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak myślałam,ale podobno obecna wersja Colorstay jest inna,gorsza...może ta stara,pierwsza była jakaś mocno kryjąca? sama nie wiem...u mnie krycie słabe,a nie mam aż tak wiele do ukrycia...

      Usuń
  22. Używałam kiedyś w kolorze Ivory w starej wersji- to był idealny kolor dla mnie, ale ja jestem naprawdę ekstremalnie blada.

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam ten podkład jakiś miesiąc temu, poleciła mi go szwagierka, bardzo fajny, cena tez nie najgorsza. W sklepie ciężko est dobrać odpowiedni podkład, miałam podobne doświadczenia jak Ty. W kosmetyczne leży mi jeszcze prawie nienaruszony Maybelline (nie wiem czy dobrze napisałam).

    OdpowiedzUsuń
  24. Revlon jest moim faworytem! :) Ale tylko na taką pogodę, jak teraz, kiedy robi się zimniej :)
    Bardzo dobrze kryje i jestem mega z niego zadowolona! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. nie miałam styczności z tym podkładem i niestety nie pomogę Ci,bo ja tego typu kosmetyków praktycznie nie używam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Co prawda nie używam podkładów, ale u mnie chyba by się sprawdził, bo nie lubię mocnego krycia :-) Pozdrawiam :-*

    OdpowiedzUsuń
  27. Jeszcze nie miałam, ale opinie są kuszące. :) Też się spodziewam po nim cudów. :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja go używałam i jestem bardzo zadowolona :3 Pozdrawiam i zapraszam wszystkich do mnie :) http://just-click-to-heaven.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Zamierzam w najblizszej przyszłości wypróbować ten podkład. Kolor 110 byłby chyba dla mnie odpowiedni :D Podoba mi sie tu wiec obserwuje:)

    Pozdrawiam, PiszącDniem : )

    OdpowiedzUsuń
  30. Raczej się na niego nie skuszę, boję się ciężkich, gęstych podkładów, moja skóra jest BARDZO podatna na zapychanie :/

    OdpowiedzUsuń
  31. Oj ja też nieraz robię mieszaniny szczególnie jak schodzi opalenizna albo się opale;p
    Mogę Ci polecić z czystym sumieniem Podkład mineralny Giordani Gold :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie miałam ale faktycznie lepszym rozwiązaniem byłaby pompka :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Kochana ja tez mam piegi i uważam,że to raczej dodaje uroku niż zabiera:-)
    miałam ten podkład i bardzo lubię do niego wracać:-)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz :) Odwiedzę Cię na Twoim blogu :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...