piątek, 23 stycznia 2015

Testowanie markowych perfum cz.3

Hejka :)
Mam hopla na punkcie zapachów od jakiegoś czasu-dawniej kochałam szminki,balsamy do ciała,teraz pora na perfumy :) Testuję od roku markowe zapachy,zamawiając najpierw próbki na allegro :)
Poznajcie trzy nowe zapachy :)


Tak jak w poprzednich częściach (KLIK i KLIK ) pod butelką z zapachem wklejam 3 nuty które najbardziej w nim wyczuwam :)
 Na pierwszy ogień idzie Flash Jimmy Choo.


 Bardzo przyjemny czysty zapach-pasuje do buteleczki.Krystaliczny,trochę sterylny-jak psiknęłam się nim pierwszy raz,poczułam się jak w aptece ;) Wiele osób podobno czuje w nim truskawkę-ja wcale,mimo że jest w składzie.Mój nos wyczuwa na pewno jaśmin,chłód białego drewna oraz przy dłuższym wąchaniu świdrujący w nozdrzach różowy pieprz.Z czasem zapach trochę ciepleje,łączy się fajnie ze skórą.Zapach trochę młodzieżowy,na pewno fajny na co dzień,na lato.Polubiłam ale nie pokochałam. Pełnowymiarowej flachy nie kupię.

Kolejny to znany Wam zapewne chociaż ze słyszenia Dior Midnight Poison.
 Tutaj nie wiedzieć czemu spodziewałam się mroku,duszności,wszak północ i trucizna oraz ciemna butelka tak się może kojarzyć :) Jednak nie taki zapach straszny.Pierwszy psik-fuuu...tutaj było mocno,akoholowo-babcinie,ciężko...jak tylko zapach wniknie w skórę,łagodnieje.Na pewno czuć żywicę-gorzkawą,drzewną...czuję też paczulę-uwielbiam ją w zapachach! to taki słodko-drewniany zapach.Łagodności zapachowi dodaje wanilia-i dobrze bo mogłoby być zbyt ciężko.Ogólnie co mogę powiedzieć o zapachu? Klasyk.Może się podobać,choć mnie z nóg nie zwalił.Pobudził apetyt na spróbowanie innych 'trutek'-Hypnotic i Pure :)

I ostatni....Prada Candy :)


A to ci cukiereczek :) Takiego się właśnie spodziewałam zamawiając :) Karmel zdecydowanie wybija się na prowadzenie-ale mi się podoba to że to taki chłodny karmel-schładza go beznozes-czyli żywica balsamiczna.Ja bym powiedziała że ten benzoes jest lekko chemiczny i nadaje minimalnej sztuczności temu karmelowi,ale wcale mi to nie przeszkadza :) Trzecia nuta to piżmo-i tylko z tych trzech nut składają się te perfumy.Niby nie skomplikowane,bardzo słodkie,ale jednak mnie zauroczyły-słodkość,świeżość,dziewczęcość,w nich czuję się radosna i do schrupania ;) z dzisiejszych trzech zapachów mój faworyt i zapisuję na listę zakupów pełnowymiarowych :)

Znacie te zapachy? a może któryś Was zaciekawił? :)
mam jeszcze 6 próbek różnych zapachów więc kolejne części będą niedługo ;)

21 komentarzy:

  1. Ja zapachów firmowych nie używam :( jestem wierna avonowi w tej kwestii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też zdecydowanie najwięcej Avonu :) czasem mnie jednak kusi potestować firmówki,ale na dzień dzisiejszy stać mnie tylko na próbki :)

      Usuń
  2. Ty zapachów jeszcze nigdy nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Takich zapachów nigdy nie miałam. Dostałam kiedyś kilka próbek z Douglasa i kilka zapachów nawet mi się podobało ale nie na tyle by kupić pełnowymiarowe opakowanie. Ogólnie najwięcej perfum tudzież wód toaletowych/perfumowanych mam z Avon ale mam również dwa markowe perfumy tzn. Calvin Klein Euphoria i Halle Berry. Oby dwa bardzo lubię chociaż Euphoria ostatnio troszkę mi się znudziła ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja testowałam Euphorię Forbidden-cudna,mam teraz też próbkę Euphoria Gold-oj ten to muszę kupić dużą flachę :)

      Usuń
    2. Moja to Euphoria Blossom :-). Innych jeszcze nie wąchałam.

      Usuń
  4. Od Midnight słyszałam, ale nigdy go nie czułam swoim noskiem ...

    OdpowiedzUsuń
  5. ja ostatnio uwielbiam miniaturki kupować te w ślicznych miniaturowych opakowankach ^^ a zapachy diora uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. a podasz stronkę do tych probek ? :) zaciekawilas mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana,na allegro jest tego mnóstwo,kupuję u różnych sprzedawców,szukam gdzie taniej :)

      Usuń
    2. to rozpoczynam poszukiwania :D

      Usuń
  7. Midnight to wycofany już zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam Midnight'a, oszczędnie zużywam swoje ostatnie 5 ml, bo odkąd go wycofano ceny skoczyły kosmicznie. Dwa pozostałe jak dla mnie nudne.

    OdpowiedzUsuń
  9. Candy Prada mnie zaintrygowała....choć piżma nie lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jimmy Choo Flash muszę niuchnąć :) bo tej wersji nie znam

    OdpowiedzUsuń
  11. Próbki dają za darmo w Sephorze (czasem trzeba coś kupić, np. kulkę do kąpieli i dostajesz dwie wybrane próbki). Ja całkowicie inaczej odbieram Midnight Poison. Dla mnie to głównie róża.

    OdpowiedzUsuń
  12. Hypnotic Poison polecam w wersji edt i edp, bo są piękne. Natomiast Pure Poison tylko, jeśli lubisz jaśmin :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dwa pierwsze z chęcią bym powąchała bo opis jest kuszący:)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz :) Odwiedzę Cię na Twoim blogu :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...