środa, 20 lipca 2016

Born to Bio-winna brzoskwinia pod prysznicem :)

Cześć :)
Jejku jak się cieszę że urlop się zbliża,jestem już taka zmęczona,bo najwięcej pracy tuż przed urlopem jest jak na złość :)
Dziś więc na rozweselenie taki kolorowy post  :D

O czym dziś? W tej uroczej butelce,bardzo przypominającej jogurt,kryje się żel pod prysznic Born to Bio o zapachu Peach Wine. Kocham zapachy brzoskwiniowe więc na początku zobaczyłam tylko Peach,natomiast Wine nie,dlatego pod prysznicem troszkę mnie zaskoczył zapach...
Ale od początku :) Żel pochodzi z fajnego sklepu internetowego Bio-Beauty,który ponoć jest wyłącznym przedstawicielem na Polskę tej i innych marek,podejrzewam jednak że gdzie jeszcze można je dostać ;) Butla o pojemności 300 ml otwierana jest na klapkę i wygodną w użyciu dziurkę która wydobywa tyle płynu ile trzeba bez wysiłku :)
Konsystencja żelu dosyć gęsta,przezroczysta,dobrze się pieniąca.
Co mnie zaskoczyło pod prysznicem? Ano idę sobie zadowolona do kabiny,będzie brzoskwinka :D Myję się ale zapach trochę dziwny...przetermonowany czy co? Patrzę na flachę-winna brzoskwinia przecie! :D Co to oznacza?
No cóż,winna brzoskwinia pachnie jak stara brzoskwinia :D taka lekko sfermentowana :P Ja wąchając ten żel miałam skojarzenie,że wchodzę gdzieś do piwnicy a tam stoi koszyk z brzoskwiniami,które z daleka czuć,zmieszane własnie z piwniczną nutą :D
No cóż,zapach zły nie jest,jest inny,może ciekawy? Ale ja kocham brzoskwinię w soczystej,czystej,słodkiej nucie.Zużyłam pół flaszki a potem zostawiłam jako płyn do moczenia stóp w miednicy :D
Jeśli mimo wszystko ciekawi Was ten żel,można go kupić TUTAJ :)
Inne produkty francuskiej firmy Born to Bio są TUTAJ :)
Możecie też odwiedzić stronę FB TU :)

19 komentarzy:

  1. Hehe jeśli zapach taki dziwny to nie wiem czy dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam ten żel w innej wersji zapachowej - mandarynkowej i fajnie nawet pachniał :)

    OdpowiedzUsuń
  3. niestety ten zapach w ogóle mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie te żele wyglądają jak napoje i koniec :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Winna brzoskwinia? A to ciekawe :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Te żele mają cudną szatę graficzną ale ich zapachy piękne nie są, ale da się przeżyć. miałam wersję argan/ kaktus.

    OdpowiedzUsuń
  7. Niekoniecznie mi się spodobal...

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam tego żelu, ale nie przepadam za zapachem brzoskwini, szczególnie sfermentowanej :D

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam kiedyś żel owoce leśne i pachniał obłędnie, bardzo lubię tę markę, świetne składy i urocze opakowania :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale opakowanie ma bardzo zachęcające.

    OdpowiedzUsuń
  11. brzoskwinia jakoś do mnie nie przemawia

    OdpowiedzUsuń
  12. Urocza buteleczka :) jestem ciekawa zapachu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj ,nie polubiłabym się z tym aromatem.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam kilka żeli pod prysznic z tej firmy i zapach pozostawia wiele do życzenia.
    Otworzyłam truskawkę i pachnie jak skisłe coś, ale nie wiem co. Może truskawka ?
    Takiej naturalności to ja nie lubię

    OdpowiedzUsuń
  15. No zapach nie zachęca muszę powiedzieć, jednak wolę tę zwykłą brzoskwinkę taką słodką i przyjemną :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Opakowanie kojarzy mi się z jogurtem do picia a nie kosmetykiem. Zapach raczej nie dla mnie, wolę słodka brzoskwinię

    OdpowiedzUsuń
  17. To ja go nie chcę, akurat wolę świeżych, niedojrzałych do końca owoców zapach :D

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz :) Odwiedzę Cię na Twoim blogu :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...