poniedziałek, 21 sierpnia 2017

MultiBioMask 4 podwójne maseczki do twarzy :)

Cześć Kochani :)
Słyszeliście już o Multi Bio Mask? Jeśli nie,to właśnie usłyszycie,a raczej przeczytacie :)
A jeśli Was skuszą,obecnie kupicie je w Rossmannie o połowę taniej,jeśli macie aplikację Klubu Rossmanna :)
Multi Bio Mask to seria specjalistycznych maseczek,które mają nam znacznie poprawić stan skóry niezależnie od tego jakie ma problemy :) Ja mam 4 fajne maski,w tym dwie w płacie,zapraszam na opisy i wrażenia :)
Te maski w płacie są na tyle wyjątkowe,że są podwójne :) W jednej przegródce jest maska w płacie,w drugiej normalna maska :) Fioletowa Multi Bio Mask Anti-Aging zawiera płat-Koktajl Odmładzający,oraz krem-maskę Mezoterapia. Tutaj jest nietypowo,bo najpierw nakładamy gęsty krem Mezoterapia z mniejszej saszetki-pięknie pachnie,jest śliski,ścieramy po 15 minutach wacikiem (taa...chyba 2 dużymi chusteczkami bo jest go dużo),buzia jest odżywiona :) 
Potem nakładamy maskę w płacie.Pachnie świeżo jak proszek do prania,mnie po 5 minutach zaczęła lekko szczypać twarz i nie wiedziałam co robić...wytrzymałam :P Nie było podrażnień ani zaczerwienień,nadmiar płynu wklepałam,buzia mam wrażenie jest rozjaśniona,bardzo świeża,czysta,delikatnie nawilżona i taka chłodna :) Fajna maseczka mimo chwilowych obaw.
Skład:
W obu płatach prezentuję się tak samo :D
 A teraz druga płatowa maska Multi Bio Mask Night Revolution.
Płat to Koktajl Przeciwzmarszczkowy,a maska to Odnowa Komórkowa.
Zadaniem Night Revolution jest przywracanie witalności,elastyczności,ma pobudzać skórę do regeneracji.
Najpierw nakładamy maskę w płacie-piękny intensywny zapach,słodki,elegancki :) Minimalnie szczypie w twarz.Dziury na oczy są trochę małe i blisko siebie,trochę szczypała mnie skóra pod oczami-czułam lekki dyskomfort.Po zdjęciu jej już nic nie piekło i wilgoć na skórze wchłonęła się całkowicie :)
 Potem nakładamy "czerwoną" część maski z olejem arganowym (który kocha moja skóra), i 24-karatowym złotem (brzmi zachęcająco :D ),pięknie pachnie,jest gęsta i czuć że mocno odżywcza :)
Wklepujemy i idziemy z nią spać :) Rano buzia jest mocno odżywiona,lekko tłusta
Skład:
Obie maski w płacie uważam za fajne,mimo szczypania płatów.Ta czerwona bardziej mi odpowiada,wolę po płacie nałożyć maskę w kremie niż odwrotnie :)
Teraz pozostałe maseczki-też podwójne :)
Mult Bio Mask Moisture&Clean skóra sucha i mieszana. (dziwna kombinacja,co? zwykle jest tłusta i mieszana).Jedna saszetka mieści maskę nawilżającą,w drugiej przegródce oczyszczającą :)
 Obie są gęste i treściwe,nawilżająca zielona,oczyszczająca szara. I tak:możemy maseczki zmieszać jeśli potrzebujemy delikatnego oczyszczenia i nawilżenia,jeśli mocniejszego,rozkładamy maski na części twarzy w zależności jak tego skóra potrzebuje :)
I ja jako posiadaczka cery mieszanej,na linię T dałam oczyszczającą,na policzki nawilżającą.
Próbowałam za drugim razem też zmieszać je obie i nakładać na całą twarz i powiem szczerze,że efekty były praktycznie takie same :) Zarówno po masce nawilżającej jak i oczyszczającej,mam taką samą,nawilżoną buzię,z lekkim filmem,dożywioną :) Po oczyszczającej spodziewałam się suchej "trzeszczącej" buzi,jest nawilżona,więc w zasadzie działają tak samo :)
Zmieszane maski trzymamy na buzi 10 minut,jeśli nałożymy osobno,20 minut i zmywamy ciepłą wodą :)
Skład:
Ciekawa byłam jak się sprawi druga maska Multi Bio Mask Calm&Clean :) Tutaj mamy również oczyszczającą (chyba identyczna jak u poprzedniczki) oraz łagodzącą :)
 Maska łagodząca ma różowy kolor i delikatny zapach,oczyszczająca szara :)
 Nałożyłam również na dwa sposoby i tutaj też nie odczułam wielkich różnic-jak zmyłam,cała twarz była w jednakowym stanie-linia T nie była bardziej oczyszczona niż policzki po masce łagodzącej :)
Mimo że nie odczułam oczyszczenia,nawilżenie,ukojenie a przede wszystkim odżywienie TAK :)
No i sama przyjemność stosowania,cudowne zapachy,fajne śliskie konsystencje które dobrze się spłukują,wielkość saszetek-każdą maskę robiłam po 2 razy-sprawia że te maski oceniam na plus.
Skład fioletowej:
Jeśli traficie na  Multi Bio Mask w sklepach,skuście się :) Pod warunkiem że nie liczycie na mocne oczyszczenie,tylko odżywienie :) Są dostępne w drogeriach,np.w Rossmannie,ta z płatem kosztuje ok.8 zł, a podwójne kremowe za ok.4 zł :)

18 komentarzy:

  1. Maseczki do twarzy nie miałam ale bardzo polubiłam ich plastry na nos, są świetne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Szukam dobrych, oczyszczających masek (ale takich z efektem "trzeszczenia"). Miałam nadzieję, że któraś z tych będzie dawała taki efekt...Cóż...szukam dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. też miałabym obawy gdyby twarz zaczęła mnie szczypać.rzadko sięgam po maseczki ale ostatnio najbardziej lubię te w płachcie

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tych maseczek, ale te dwie pierwsze mjie zaciekawily

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przepadam za maskami w placie,sa za mokre ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niebawem sama się przekonam ☺

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyglądają bardzo ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkie zużyłam! były fajne!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba dzięki Tobie skuszę się, by skorzystać z promocji w Rossmannie - miałam być względem niej obojętna, ale cóż poradzić, kiedy Ty polecasz tak fajne maseczki :D
    Najbardziej zainteresowały mnie dwie ostatnie, a w szczególności wersja "Moisture&Clean". Myślę, że powinna mnie zadowolić swym działaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wydaje mi się, że już kiedyś miałam z nimi do czynienia. :) Ja jednak stawiam na glinki, sama rozrabiam i dodaję to co mi akurat potrzebne. :) Pozdrawiam serdecznie, obserwuję i zostaje na dłużej. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O ile naczytałam się o wielu maseczkach, o tyle tych nie widziałam chyba nigdzie:) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie widziałam ich wcześniej, zainteresowały mnie, lecę do Rossmanna :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie też ciekawią. Na pewno wypróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z tej marki znam jedynie plastry na nos i płatki pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. muszę się po nie wybrać ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię maski w płachcie, ale wolę wykorzystywać te przysłowiowe "pastylki" i kłaść je na wcześniej nałożoną glinkę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale wstyd, mam je od momentu kiedy się pojawiły, a nadal nie użyłam, nadrobię to w końcu :P

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz :) Odwiedzę Cię na Twoim blogu :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...