poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Wreszcie mam swojego kameleona od Catrice :)

Tyle razy czytałam na Waszych blogach o magicznym cieniu do powiek z Catrice,że sama nabrałam na niego ochoty :) Wydawał się dla mnie idealny,ponieważ cienie do powiek jakie używam najczęściej to brąz i zieleń-a ten cień to połączenie obu :) Przedstawiam Wam więc znany i popularny cień Catrice 410 C'mon Chameleon! :)
Cień ten przybiera kolor w zależności od kąta padania światła-albo chłodny zielony:



albo brąz :)

na opuszku palca widać że na spodzie ten cień jest brązowy,i mieni się zieloną perłą :) gdy go nakładam na powiekę i rozcieram granice,po roztarciu na wierzch wychodzi właśnie brąz :)


Bardzo ciężko moim aparatem wychwycić kolory tego cienia,a naprawdę jest ładny :) ani za ciemny,ani za jasny,mimo że dwukolorowy to nie razi jakoś,nie jest tandetny :) ładnie wydobywa kolor oczu :)



 Na bazie z Avonu trzyma się pięknie cały dzień bez załamań w powiece :)


 Poniżej dodałam jeszcze kreskę kameleona-Avon w swojej ofercie miał kredkę Mocha Flash która dawała identyczny efekt-zielono-brązowy :)



Znacie ten cień? A jeśli któraś nie miała,czuje się skuszona? :)
Przypominam o rozdaniu u Dorotxy,ma fajne nagrody ale nie ma kompletu zgłoszeń,więc jest przedłużone,zapraszam TU  :)

24 komentarze:

  1. fajny ten cień, czuje się skuszona :D może wrócę do cieni, bo na razie kocham się w kredkach i cieniach w kredkach czy pomadkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam go ,ale nie pasował mi i oddałam znajomej ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny kolor, muszę na niego się zaczaić :) Dodałam się do obserwatorów i zapraszam do mnie ewkabloguje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już Cię obserwuję-taki mam komunikat :)

      Usuń
  4. nie znam ale bardzo mi się podoba kolorek ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubie go solo na oku, ale uzywam sporadycznie, poniewaz mi sie zniszczyl i musialam go sklejac metoda alkoholowa :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj oj...alkoholem to bym się bała...słyszałam o tej metodzie,to już wolałabym go całkiem pokruszyć i sypkiego używać...

      Usuń
  7. czuję się skuszona:)
    kameleon to ciekawy i dość oryginalny efekt:)
    odpowiadałyby mi przedstawione przez Ciebie kolory:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak,wygląda dość naturalnie jak na dwukolorowy cień :)

      Usuń
  8. Bardzo Fajny blog :) Dużo można się dowiedzieć o makijażu :) Zapraszam do mnie ; ) http://bernadka-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny ten cień, jeszcze się z takim nie spotkałam:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dostępne m.in w drogeriach Natura w szafie Catrice :)

      Usuń
  10. Mam i również go lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. O nieee, nie rób mi tego, nie kuś :D Wygląda naprawdę świetnie. A bazę z Avonu ubóstwiam - mam wrażenie, że cienie wytrzymają na niej wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale naprawdę jest fajny,polecam :D własnie z bazą Avonu teraz wszystkie cienie używam,kiedyś zapomniałam nałożyć bazy i masakra była,cienie blade,zwałkowane...uzalezniłam się :P

      Usuń
  12. Hm kolorek dość ciekawy, fajnie się prezentuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo fajnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Krążę wokół tego cienia i krążę za każdym razem jak odwiedzam naturę. Ale jakoś nigdy nie udało mi się go trafić. Za to skusiłam się na inglotowy pyłek 85 - też kameleon. Ale i ten pewnie w końcu trafi w moje ręce (sesesese ;) ).

    OdpowiedzUsuń
  15. kolor cienia jest śliczny ;)
    dodatkowo fajnie się prezentuje na powiekach

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz :) Odwiedzę Cię na Twoim blogu :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...