czwartek, 24 września 2015

Rexona Maximum Protection Stress Control-antyperspirant

Hejka :)
Z antyperspirantami jakoś ciężko mi dogodzić,a Rexona w sprayu nie spełniła moich oczekiwań-wypróbowałam więc inną wersję :) Zapraszam do lektury :)


Rexona Maximum Protection Stress Control od Unilever to antyperspirant mający zapewnić maksymalną,nawet 48-godzinną ochronę.Jest to dezodorant w postaci kremu,zapakowany w pudełko.

Na opakowaniu pisze,że można go stosować i rano,i przed pójściem spać,ale wieczorna aplikacja daje najlepszy efekt.Myślałam więc że to będzie coś a'la bloker,skoro wieczorna aplikacja daje najlepszy efekt i bałam się szczypania skóry,które zawsze mam po blokerach,ale tutaj nie ma tego problemu.

 Kremowa postać dezodorantu jest bardzo fajna w użyciu-zapach zielonej serii Stress Control jest kremowo-świeży,minimalnie wyczuwam męską nutę,więc uważam że i faceci mogą go stosować :)

W zasadzie to na tym plusy się kończą...nie jest to produkt bubel,ale jak na cenę ok.22 zł za antyperspirant,spodziewałam się lepszego działania.Czy chroni przed poceniem i przykrym zapachem? NIE. Fakt że pocenie jest mniejsze i dopóki się nie spocimy,pachy pachną pięknie zapachem dezodorantu.Jednak po całym dniu zapach już jest mniej miły,i w tym wypadku nadal dla mnie the beściakiem jest spray Dove. Zimą Rexonę zużyję,ale na lato dla mnie jest za słaby.
No i co jeszcze...nie do czarnych ubrań,bo będą pachy białe jak śnieg :D

Znacie tę serię? wiem że poza Stress Control są jeszcze inne wersje-Clean Scent,Everyday Fresh,Sensitive Dry,Confidence).

13 komentarzy:

  1. ziaja jest bardzo dobrą kulką :D na prawdę w ogóle się nie pocisz, ale niestety trzeba miec dobrze nawilzone cialo, bo inaczej szczypie

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie miałam takiego produktu i chyba wolę normalne dezodoranty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już dawno nie miałam antyperspirantu w sztyfcie...

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam inną wersję i byłam bardzo zadowolona. Szkoda, że ta się nie sprawdziła

    OdpowiedzUsuń
  5. ja nawet zwykłe antyperspiranty używam rano i wieczorem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Są na pewno i tansze i lepsze ;) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zastanawiałam się nad nim. Teraz jednak wiem, że podziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja to raczej podziękuję za ten antyperspirant bo wiem,że u mnie wcale by nie działał :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A już myślałam, że fajne to to będzie, a tu lipa....szkoda

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie również działanie było zdecydowanie za słabe

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz :) Odwiedzę Cię na Twoim blogu :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...