czwartek, 21 stycznia 2016

Kringle Candle-wosk makowy i deszczowy :)

Cześć Kochani :)
Zwykle w sezonie jesienno-zimowym częściej wyjmujemy woski i świece zapachowe-u mnie tak właśnie jest :) Zimą nabyłam 6 wosków i dziś opowiem o kolejnych dwóch :)

Poprzednio opisywałam Wam woski ciepłe,słodkie-kokos oraz kawę (KLIK),dzisiaj zbliżam się w kierunku wiosny i będą dwa świeże,cudne zapachy-kocham je oba :)
 Na pierwszy ogień wosk Kringle Candle Wild Poppies,czyli dzikie maki :)
"Dzikie kwiaty maku zwiastują nadejście przyjemnie ciepłego lata. Poczuj ich delikatny, jedyny w swoim rodzaju zapach. Zaproś do swojego domu subtelnie słodki powiew słonecznych wakacji."
 Opis bardzo trafny-wosk naprawdę pachnie makowo! to moje najukochańsze kwiaty,dlatego się na niego skusiłam :) Pachnie łąką,makami,ciepłem-wdychając go przenoszę się z kocykiem na łąkę pełną maków i wygrzewam się w letnim słoneczku :) Pełen relaks i pełnia lata w kontakcie z naturą <3
 I drugi wosk- Kringle Candle Rainy Day,czyli deszczowy dzień :)
"Poczuj wyjątkowo orzeźwiający, świeży, czysty aromat, który unosi się w powietrzu po ulewnym deszczu. Pobudź zmysły intrygującym zapachem zroszonej roślinności."
 Jak ja uwielbiam ten zapach! w odróżnieniu od poprzednika jest raczej chłodnym zapachem.Pachnie powietrzem po zimnym,wiosennym deszczu-świeżo,rześko,czysto :) Zapalając do w domu,pachnie czystością jak w przewietrzonym domu po wiosennych porządkach :) Może się też kojarzyć trochę ze świeżym praniem.
 Oba woski bardzo lubię :) Ciepłe letnie maki na łące i chłodny wiosenny deszczyk.Ten drugi jest intensywniejszy w odbiorze,bardziej wyczuwalny.
Z technicznych rzeczy,każdy wosk ma 35 g (Yankee Candle mają 22 g) jest miękki,dobrze się go kroi,nie kruszy się bardzo :) Można je kupić przez internet np.w sklepie Zapach Domu,ja swoje tam kupiłam ale stacjonarnie-wyobraźcie sobie ile się nagrzebałam wśród tylu wosków :D
Znacie te woski? a może macie coś do polecenia,nie bardzo duszącego,ale raczej w słodką stronę? :)

18 komentarzy:

  1. Ciekawa jestem tego deszczowego wosku :). Na pewno miło się kojarzy.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie znam tych zapachów, w ogóle muszę więcej kupować wosków KC a nie tylko YC :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa jestem tych wosków, jak na razie mam tylko te z Yankee Candle. Fajnie, że się nie kruszą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam woski :) zawsze wybieram zapachy bardzo owocowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę spróbować kupić takie woski <33 Super post

    OdpowiedzUsuń
  6. Jedynym powodem dlaczego jeszcze nie mam wosku o moim ukochanym zapachu deszczu to dlatego że nie wiedziałam ze takowy istnieje <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie też urzekły te maki ;) Chociaż sama nie wiem czy faktycznie tak pachną? Chyba niee ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam takie woski i ten piękny zapach, który dzięki nim panuje w całym pokoju ;)
    www.hello-wonderful.blogspot.com ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja bym wolala chyba ten makowy :) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię zapach świeżego prania ;D zapiszę sobie gdzieś ten deszczowy wosk, żeby kupić

    OdpowiedzUsuń
  11. Deszczowy musi byc świetny :) Uwielbiam takie rześkie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiem jak pachną maki, chętnie wypróbuję bliżej wiosny :)
    A miałaś konwalię? Jeszcze jej nie paliłam, ale w opakowaniu pachnie cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawa jestem tych zapachow :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Rzadko kupuję woski...Ale tych maków jestem ciekawa:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Oba zapachy lądują na liście chciejstw. Szkoda, że KC tak rzadko można spotkać stacjonarnie :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :) Obiecuję że zajrzę do Ciebie! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...