wtorek, 16 lutego 2016

Max Factor Lasting Performance 105 Soft Beige

Cześć Kochani :)
Dziś na blogu żadna nowość-znany od wielu lat i lubiany podkład Max Factor Lasting Performance :)
                               

Jakimś cudem jeszcze nie miałam z nim do czynienia-pewnie dlatego,że mam 3 swoje ulubione podkłady i wśród nich od lat się 'obracam' :) Słyszałam jednak o Lasting Performance same superlatywy,więc musiałam spróbować-nie kupiłam go jednak na razie,tylko pożyczyłam od koleżanki z pracy :) 

 Moim ulubieńcem podkładowym jest Rimmel Stay Matte-świetnie kryje,dobrze matuje,doskonale się rozprowadza.Szukałam czegoś o podobnych właściwościach na lato-bo Stay Matte jednak jest dosyć ciężki...i myślę że znalazłam :)
Opakowanie podkładu płaskie,plastikowe,z wygodnym w użyciu czubkiem :)
 Ma płynną konsystencję,dzięki czemu się świetnie rozprowadza po buzi.Na początku myślałam-słabo kryje,ale jak tylko wchłonął się w twarz,zrobiła się fajnie matowa i gładziutka :) Czy dobrze kryje? Myślę że na czwórkę-słabiej niż Stay Matte,ale na lato zadowalająco :)
Koleżanka ma kolor 105 Soft Beige,który dla mnie jest ciut za ciemny-jest co ciepły średni beż,dla lekko opalonej buzi.Patrząc na paletę kolorów,myślę że dla mnie będzie idealny Pastelle i na taki będę polować :)


Zrobiłam Wam porównanie odcienia Soft Beige do tych podkładów które mam,ale Stay Matte który widzicie na zdjęciu,nie używam sam,jest za ciemny,mieszam z jaśniejszym bo kupił mi się omyłkowo nie ten co trzeba :)




A Wy miałyście już ten podkład? jesteście zadowolone? a może znacie inne lekkie ale dobrze kryjące podkłady? :)

Za jakiś czas planuję troszkę zmienić wygląd swojego bloga,pracuję nad tym bo chcę wszystko sama :) mam nadzieję że mnie poznacie i nie zagubicie się że to ten sam blog co teraz :D

19 komentarzy:

  1. dla mnie zbyt tłusty a odcienie zbyt różowe

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja przez pomyłkę wzięłam odcień 101 i standardowo jest za ciemny :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam i u mnie nie sprawdził się, mam loreal, rimel i lirene :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja uwielbiam Affinitonne :)
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam nr 100 - jeden z moich ulubionych podkładów.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja uwielbiam Maybelline Affinitone,miałam przygodę ze Stay Mattem, też go lubiłam, ale fakt ciężkawy jest :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam kiedyś do czynienia z tym podkładem ale najjadniejszy z gamy był dla mnie za ciemny i za różowy a dodatkowo ciemnial. Gdyby nie to, to pamiętam ze byłam z niego ogólnie zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  8. nigdy nie miałam podkładu Max Factor, jedynie próbkę second skin, który mnie nie zachwycił...

    OdpowiedzUsuń
  9. Rimmela mam, ale ten najjasniejszy :D pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. podkłady Max Factor w ogóle mnie nie wołają, nie mam żadnego.
    ale z tej marki pokazały się nowe produkty do brwi - dwustronne - z jednej strony kredka z drugiej zel do brwi - i mimo, że ogólnie Max Factor nie jest marką po którą sięgam, to chyba się skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś mnie do niego nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy go nie miałam i jakoś nigdy nie zwróciłam na niego uwagi. Może przy następnej wizycie w drogerii na niego zerknę ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wg mnie za bardzo oksyduje na buzi i robi się taki pomarańczowy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam kilka dobrych czy bardzo dobrych podkładów, ale wciąż szukam tego "idealnego".

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze nigdy nie miała tego podkładu, ale coś czuję, że byłby dla mnie za ciemny... :)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam go i wspominam jako całkiem niezły! Inny lekki, który lubię jest od Bourjois ale nie pamiętam nazwy :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :) Obiecuję że zajrzę do Ciebie! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...