niedziela, 25 września 2016

Yankee Candle na jesienne wieczory-wersja lekka i mocna :)

Cześć Skarby :)
Nadeszła jesień,więc sezon woskowy czas zacząć :)
Dziś dwa otulające zapachy,jeden delikatny,drugi z pazurkiem :)

Woski palę 3/4 roku,czyli od jesieni,do wiosny :) Latem jakoś wszystkie mnie duszą,męczą,nawet jak wybieram świeże :) Zresztą,zapachy świeże,cytrusowe,morskie nie należą do moich ulubionych,większość kojarzy mi się "toaletowo" :)
Dzisiaj będą dwa fajne zapachy-oba polubiłam choć są zupełnie różne :)
 Yankee Candle Shea Butter to biała tarta to cudownie lekki,delikatnie słodki zapach-troszkę jadalny,jak śmietanka z cukrem :) Nie dusi,nie mdli i mimo że delikatna,jest wyczuwalna podczas palenia.Zapach bardzo neutralny,dla wielbicielek dyskretnej słodkości będzie idealny-ja go uwielbiam <3
 Yankee Candle Frankincense to kadzidło-nie znałam tego słowa po angielsku i wąchając w sklepie stacjonarnym myślę sobie-wow,lubię ten zapach,ale co to jest? :D Dopiero w domu skojarzyłam że pachnie jak...w kościele :P Tak tak,Frankincense to kadzidło,ale nie takie jakie czujemy np.w sklepie indyjskim,to typowe kadzidło jakie palą w czasie większych świąt kościelnych :D Jest intensywne,ziołowe i ma też lekką słodycz-może męczyć,ale mnie póki co na razie od niego głowa nie boli-dawkuję go jednak na wszelki wypadek niezbyt długo :)
 Oba woski uważam za idealne na chłodne dni :) Biały możemy kurzyć w ciągu dnia,brązowy na wieczór :) Ostatnio zmieszałam oba-chciałam złagodzić kadzidło,ale wyszło takie nie wiadomo co :D
Wolę je jednak każdy osobno,nie tracą swoich charakterów :)
Znacie te zapachy? Wolicie delikatne czy mocniejsze? :)
Wszystkie moje woskowe recenzje znajdziecie pod etykietą "woski zapachowe" :)



14 komentarzy:

  1. wosków w ogóle nie używam, ale wolę delikatne zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja niestety Shea Butter prawie wcalenie czułam :( A frankincense mam ale boję się palić, chyba nie lubię zapachu kadzidła :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Yankee Candle Frankincense mógłby nie przypaść mi do gustu, nie przepadam za kadzidlanymi zapachami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam obydwóch zapachów. Mam tyle do nadrobienia. Jest tych zapachów tyle, że nie mam kiedy to wszystko wypróbować hehe. Ale sezon jesienno zimowy to najlepszy na odpalanie kominka .

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem ciekawa zapachów tych wosków. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaczynamy sezon na jesienne zapachy <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam ani jednego ani drugiego, ale kto wie może przy kolejnych zakupach wpadną mi w łapki

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam en czerwony, nie jest zły ;) mi też się kojarzą toaletowo morkise zapachy ;D teraz palę hot chocoloat z kringla ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja z wosków wolę bardziej owocowe, ale jak będę miała okazję powącham te proponowane przez ciebie.
    A teraz idę zapalić. Fruit Fusion.

    OdpowiedzUsuń
  10. shea butter uwielbiam, chyba nawet był w moich ulubieńcach ;) U mnie woski palą sie cały rok praktycznie- uwielbiam je ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę się skusić na wosk shea butter ;)

    Ps.Zapraszam do siebie, będzie mi bardzo miło.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz :) Odwiedzę Cię na Twoim blogu :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...