wtorek, 5 września 2017

Zatrzymać lato-ochronny krem do rąk Alma K.

Cześć i czołem :) 
Jak się macie? U Was też tak zimno? Jak na początek września 15 stopni to niefajnie...Lato w tym roku jakoś szybko zleciało,nie zdążyłam się nim nacieszyć do syta,więc zatrzymuję czas choćby kosmetykami-np.kremem do rąk Alma K. z minerałami Morza Martwego :)
Krem mam z majowej Konferencji Meet Beauty,ale dopiero w sierpniu gdy szłam na urlop to go otworzyłam :) Z prostej przyczyny-chciałam żeby kojarzył mi się z wakacjami,morzem :) Mimo to jego zapach i tak kojarzy się z latem,bo ma obłędny zapach minerałów morskich :) Ale od początku :)
 Alma K to marka izraelska,która produkuje kosmetyki głównie na bazie minerałów Morza Martwego :)Może wiecie,ale Alma K to siostra Palmers,która ma też cudowne kosmetyki,ja znam głównie te z kokosem czy masłem shea :) Natomiast minerały Morza Martwego często są przez nas niedoceniane,a posiadają naprawdę bogate właściwości :)
 Ochronny krem Alma K Hydrate ma pojemność 40 ml.Mimo wszystko jest dosyć wydajny,bo niewielka ilość starczy na dobre pokrycie łapek :) W rozprowadzaniu jest jedwabisty i śliski,szybko wchłania się w skórę,co mnie cieszy bo nienawidzę kleistych,tłustych rąk w ciągu dnia :)
 Mimo wchłaniania,czuć że dłonie są nawilżone,nie jestem natomiast pewna ochrony-kremy ochronne zwykle są treściwsze,a tego kremu nie bardzo widzę na mrozy i wiatr.Natomiast na inne pory roku jak najbardziej! Ja nie cierpię smarować dłoni,zwykle robię to tylko na noc i śmiem stwierdzić że to jest jedyny krem w przeciągu wielu lat jakiego z przyjemnością używam w ciągu dnia :)
 Co do zapachu,wspomniałam że pachnie obłędnie! Mineralnie,oceanicznie,trochę kremowo,ale zdecydowanie czuć minerały :) Po nasmarowaniu tym kremem,mam jakąś dziwną obsesję wąchania dłoni i od razu odpływam myślami gdzieś daleko do ciepłych krajów na cudowną plażę,gdzie leżę na leżaku,relaksuję się,czuję powiew i zapach oceanu :) Zdecydowanie ten krem sprawia że odpływamy w nieznane a nasze dłonie w tym czasie się nawilżają i regenerują :)
Serię Alma K możemy kupić w drogeriach Hebe. Wiem że nie są najtańsze,ale też nie jakoś powalająco drogie. W internecie ciężko znaleźć cenę tego kremu,będę musiała iść do Hebe sprawdzić i wtedy uzupełnię tę notkę :) Mam też ochotę np.na krem do twarzy o takim zapachu,czy peeling-zapiszę je na swoją wish listę :)
Skład kremu:

10 komentarzy:

  1. też miałam przyjemność używania tego magicznego kremu, nigdy nie miałam kremu do rąk o tak pięknym zapachu, niestety nie mogłam go znaleźć w Hebe. U nas w Warszawie też paskudnie zimno :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja dostałam ten krem do testowania od Hebe. Przyznaję, bardzo fajny i kompaktowy krem, w sam raz do torebki, fajnie działa. Jedyne ale jakie mam, to zapach, który mi osobiście nie podszedł. Pozdrawiam!
    Blonde Kitsune

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje dłonie są obecnie w bardzo kiepskim stanie i mało co jest w stanie im pomóc...

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam go, ale skoro tak dobrze się wchłania, to na pewno bym się z nim polubiła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknego zapachu nie można mu odmówić ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Zupełnie nie znam tego produktu, ale myślę, że mogłabym się z nim polubić

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawi mnie bardzo jego zapach, chyba kiedyś spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czasami lepiej jest ciut więcej zapłacić i mieć satysfakcję z używania. Tego nie miałam ale z the secret soap store są rewelacyjne kosztują coś ok 22zł

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też nienawidzę tłustych lub lepkich kremów, muszą blyskawicznie się wchłąniać!

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz to dla mnie bardzo ważna rzecz,będzie mi miło jak go zostawisz :)
Pamiętaj że wraz z nowym rozporządzeniem RODO,jednocześnie zgadzasz się na przetwarzanie swoich danych osobowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...