niedziela, 28 stycznia 2018

La Vie Est Belle-historia naszej miłości :)

Cześć Skarby :)
Macie swoje 'perfumy życia'? Zapach który kochacie najbardziej i mimo że półka pełna innych butelek to w tych czujecie się najlepiej?  Bo ja mam :D No może tak niezupełnie bo jest drugi zapach do którego moja miłość jest równie silna,ale dziś opiszę jeden z nich-La Vie Est Belle od Lancome :)
Z tym zapachem nie było tak zwyczajnie że poszłam sobie do perfumerii,spryskałam się i zakochałam. Poznałam go trochę "od tyłu" za sprawą blogerskiej konferencji Meet Beauty w 2016 roku :)
 Co na powyższym zdjęciu robi buteleczka balsamu obok perfum? Ano właśnie od tego się zaczęło :) Podczas 2 edycji konferencji dostałyśmy upominki od firmy Indigo ,dostałam m.in.krem do rąk o nazwie Pop Sugar-zakochałam w tym zapachu do szaleństwa :D (na fotce jest balsam do ciała-krem do rąk zużyłam i na targach LNE dokupiłam balsam) :)
 Pachniał luksusowo,jednocześnie bardzo słodko ale z pazurem.Marzyłam o perfumach o takim właśnie zapachu :) Po powrocie ze stolicy Pop Sugar  przypominał mi te cudowne chwile spotkań  z dziewczynami,atmosferę,stolicę...Zaczęłam więc grzebać w internetach w poszukiwaniu nut zapachowych tego kremu i dowiedziałam się Indigo robi je na wzór perfum z wyższej półki :) Dokopałam się do info że Pop Sugar jest podobny do perfum La Vie Est Belle :)
Oczywiście w te pędy zamiast do perfumerii, "poleciałam" na Allegro i zamówiłam próbkę :D Jak tylko mi ją przysłali i jej użyłam, od razu poznałam-to jest TO! To jest ten zapach,mój,cudowny,pasujący do mnie idealnie <3 Nie wiem czemu ale wtedy nie wiedziałam że La Vie Est Belle są bardzo popularne i ponoć co druga kobieta nimi pachnie-dziwne,bo jakoś nigdy od żadnej ich nie czułam,poza moją przyjaciółką która kupiła je trochę później :) W Krakowie chyba dziewczyny nie pachną LVEB,tutaj czuję głównie Avon :D
Ja pachnie La Vie Est Belle ? To zapach mocno słodki,na pewno wyczujecie pralinki i paczulę-paczula to mocny z lekka zielny zapach,świdrujący w nosie-jest świetnym dodatkiem w perfumach,dodaje im charakteru :) Wyczuwam też zdecydowanie owoc czarnej porzeczki i ciepłą nutę waniliową :) To tak technicznie,bo jeśli chodzi o odczucia,to ten zapach pasuje do pięknej,spontanicznej,promiennej,kochającej życie dziewczyny-jak sama nazwa perfum wskazuje "życie jest piękne" :) Używając tych perfum czuję wręcz lekką euforię,pewność siebie (taką zdrową,nie zadufaną :D ),idę pewnie do przodu i czuję się piękna w każdej sytuacji :) Dla mnie to kwintesencja kobiecości,promienności,błysku w oku,energii :) 
Ten zapach ponoć się kocha i nienawidzi-tego drugiego nie zrozumiem :D Ale podobno ma dużo podróbek,odpowiedników i na to narzekają przeciwniczki,że czuć wszędzie jego gorszą wersję i to zniechęca  :) Sama miałam odpowiednik od Apar zanim kupiłam butelkę,ale jednak nie ma to jak oryginał :) 
Swoją flaszeczkę kupiłam dopiero półtorej roku od pierwszego zakochania :) Zeszło mnie trochę ale niestety nie jestem bogaczem :D i nie mogłam sobie wcześniej na nią pozwolić :) Ale już mam i wielbię całym swoim turkusowym serduszkiem :)

Zdradzę jeszcze na koniec jaki jest mój drugi zapach życia (choć powiem szczerze,że za rogiem czai się trzeci :D) ,to 'zwykły' Avon i zapach Luck :) Jest w podobnym kierunku do LVEB,bo też dużo słodkości z pazurkiem,ale Luck chyba jest jeszcze słodszy :D
Macie swój zapach życia? Zdradźcie jaki to! :)

29 komentarzy:

  1. Lubię ten zapach, jest naprawdę piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój zapach ,któremu jestem niezmiernie wierna od kilku (8) lat to Amor Amor od Cacharel, więc jego bym określiła jako mój zapach życia. Dalej na równi mam 3 są to Alien, Black Opium i Si. LVEB szczerze mówiąc nie znam, ale przy najbliższej okazji nie omieszkam zaopatrzyć się w próbkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak wiesz miałam okazję go powąchać i niestety to nie mój zapach, ale na Tobie pachnie cudownie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie by mi się spodobał zapach bo uwielbiam w perfumach jak jest czarna porzeczka :)
    A to prawda kosmetyki Indigo mają cudowne zapachy. Aż przypomniałaś mi o Meet Beauty,obyśmy znów się dostały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo na to liczę i życzę Tobie i sobie powodzenia :D

      Usuń
  5. Jaka sympatyczna historia :) Ja też nie wiedziałam, że Indigo kopiuje zapachy sławnych perfum. Moim zapachem numer jeden na sezon zimowy ( tylko i wyłącznie jest Angel TM - też słodki ulepek, którego się kocha albo nienawidzi). Pozostałe trzy pory roku pozostają jeszcze otwartą kwestią, choć już drugą jesień z kolei pachnę La pettit robe noir Guerlain.. wyznaję bowiem zasadę 4 pór roku w perfumiarstwie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to Angela nie cierpię :D Natomiast LPRN lubię,mam :) Ja też na każdą porę mam inne zapachy :)

      Usuń
  6. Też uwielbiam <3 mam też wersję Intense, równie cudowna, czuć bitą śmietanę :) edt z kolei taka mleczna, ach!

    OdpowiedzUsuń
  7. To właśnie wspomnienia i skojarzenia związane z danym zapachem sprawiają że staje się tym ulubionym, przynajmniej w moim przypadku :) Używałam kiedyś La Vie Est Belle i je uwielbiałam, bardzo komplementogenny zapach :) Obecnie mój gust zapachowy poszedł w trochę inną stronę i mam na oku inny zapach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja do takich zapachów na pewno mogę zaliczyć Lancome Hypnose, ale tak samo uwielbiam damski Pierre Cardin Emotion, który piekielnie ciężko kupić.

    OdpowiedzUsuń
  9. La Vie Est Belle to cudowny zapach. Podobnie jak Tresor Midnight Rose to niezmiennie moje ulubione perfumy, choć niestety ceny są zabójcze i rzadko mogę sobie na nie pozwolić i często sięgam po tańsze zamienniki. Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma :D Ale wiadomo, oryginałowi nic nie dorówna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kupiłam go w grudniu i przyznam, że bardzo często po niego sięgam :) Mąż mówi, że jak mam je na sobie to wszędzie mnie czuć :) Cudowna nuta zapachowa, słodka i bardzo kobieca.

    OdpowiedzUsuń
  11. Szczerze zazdroszczę znalezienia ulubionego zapachu :) Ja nawet jeśli myślę, że to ten z czasem ta miłość szybo mija. Ba, ciąża sprawiła że większość ulubionych perfum są już tymi ble... No ale podziwiam za determinacje do znalezienia zapachu po kremie ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Sama pewnie z początku kupiłabym odpowiedniki :) dobrze dobrane perfumy są jak idealnie dopasowana bielizna :P jestem bardzo ciekawa czy mnie ten zapach by odpowiadał.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeslo pachnie podobne do AVONu to nie jest dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a gdzie napisałam że podobnie do Avonu? i których z Avonu? :P

      Usuń
  14. Ja uwielbiam VERSAGE choć jest dosyć ciężki to szukałam czegoś takiego co odpisałaś i teraz trzeba będzie kupić

    OdpowiedzUsuń
  15. "W Krakowie czuję głównie Avon" - no eeeej :D. Lubię La Vie Est Belle, jednak czasem mnie przytłaczają i wydają się być zbyt ciężkie. Moja ostatnia miłość to Mon Guerlain :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No serio,co kobita to Incandessence,Perceive,Today :D
      A Mon jest ładny,choć podobny do Poison Girl który mam :)

      Usuń
  16. Kiedyś lubiłam ten zapach, ale pracując w perfumerii i sprzedając go co drugiej klientce (dosłownie) strasznie mi zbrzydł, mam wrażenie, że pachnie nim cała ulica:) wolę zapachy bardziej niszowe :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam jakiś problem z zapachami, które podobają się wszystkim - mi przeważnie nie odpowiadają ;D W ostatnim czasie moim zapachem numer jeden jest Halle Berry - Closer . :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od Halle Berry uwielbiam klasyczne Halle :D

      Usuń
    2. Jagodowa,ja w sumie też,jedynie właśnie LVEB mi się podoba,bo teraz ponoć Armani Si są na większym topie,dla mnie to babciuszek :D

      Usuń
  18. Indygo ma kosmetyki o cudownych zapachach, sama się o tym przekonałam, wiele z nich pachnie tak jak znane perfumy. Miałam jedynie zamienniki La Vie Est Belle. Uwielbiam wanilię i słodkie zapachy

    OdpowiedzUsuń
  19. Po Sugar pachnie super :) też się zakochałam w tym zapachu, wody chyba jeszcze nie wąchałam. Moimi zapachami są m.in Casmir <3 Gabriela Sabatini i Laura Biagiotti Venezia

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobre pytanie z tym zapachem życia :) Ja taką relację mam z C-tHRU Emerlad Shine oraz Perceive od Avonu :) Ostatecznie zawsze wracam do nich :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak wiesz, mój zapach życia to też La Vie Est Belle. :D Czuję się w nim kobieco i elegancko. A najbardziej w nim kocham paczulę. ❤😃

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz :) Uszanuj mój blog i nie reklamuj się u mnie swoim linkiem-jeśli masz bloga,trafię do Ciebie po nicku :)

Pamiętaj że wraz z rozporządzeniem RODO,komentując zgadzasz się na przetwarzanie swoich danych osobowych,które są bezpieczne i używane tylko w celu publikacji komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...