wtorek, 9 lutego 2016

Trzy żele pod prysznic Fa :)

Nie wiem czemu nigdy nie kusiły mnie żele Fa-znam je od lat,kojarzą mi się nawet z PRL-em który wspominać uwielbiam :D
No ale stało się tak,że 3 takie egzemplarze trafiły w moje łapki,więc mogę już powiedzieć czy warto je zakupić :)
Dzisiaj na tapecie więc żele z gatunku-zima,wiosna i lato :D
Tak,ja segreguję zapachy na pory roku-tak już mam :D
 A więc WIOSNA :) i zapach Fa Magic Oil Pink Jasmine.
 Różowa pięknie migocząca buteleczka kryje w sobie prawdziwie kwiatowy,świeży zapach :) Kto wie jak pachnie jaśmin,wie o czym mówię :) Ja jaśmin kocham jako składnik perfum-samego kwiatu chyba nie miałam okazji wąchać,ale żel pachnie świeżo,chłodno i gorzko-tak,czuję gorycz w zapachu :)
Używało mi się go dobrze,ale że w porze zimowej,nie do końca było to TO :)

LATO :) Fa Vitalize&Power Pinke Grapefruit jak sama nazwa wskazuje,pachnie różowym grapefruitem :) Przetestowałam go 3 razy i zostawiam na lato,bo zimą mnie zbyt odświeża :D
A pachnie pięknie,soczyście,świeżo,dodaje energii i powera :)

 ZIMA i mój the beściak :) Fa Cream&Oil Kakaobutter to połączenie zapachu kakao i kokosa-wyobraźcie sobie jaki boski zapach :) słodki,trochę perfumeryjny,luksusowy-coś cudownego,otulającego-byłam smutna jak się skończył,a nie widzę go w sklepach (dostałam od koleżanki z Niemiec).Widziałyście go może w Rossku czy innej drogerii? Jeśli tak,kupujcie bo jest boski :)
Podsumowując,nie zawiodłam się na żadnym z zapachów :) Jaśminowy i grejfrutowy jak widać są żelowe,kakao-kokos kremowy. Wszystkie dobrze się pienią,zapach chwilę zostaje na skórze,nie wysusza jej :) Zdecydowanie spróbuję inne wersje zapachowe :)

22 komentarze:

  1. Marka znana i lubiana od lat :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawno nie kupowałam żeli z Fa. Z chęcią do nich wracam. Więc wpisuję je na listę zakupów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama również nie miałam żeli pod prysznic z Fa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię antyperspirantów Fa, ale żel kiedyś miałam i był ok ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten ostatni chętnie bym przygarnęła, dawno już nie miałam żeli fa :)
    Pamiętam jak kiedyś, w lato kupiłam zestaw fa właśnie różowy grejpfrut - żel, balsam do ciała i kosmetyczka-kuferek (którą mam do teraz), bardzo przyjemny i odświeżający był ten duet :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zraziłam się do Fa przez ich antyperspiranty więc żele na szczęście nie kuszą :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Grapefruit chętnie bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Żele Fa należą do moich ulubionych :) Miałam Pink Jasmine a teraz mam Black Amethyst & Pink Viola :) kocham tez zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale recenzja! :) Chyba nie miałam nigdy żadnego z żeli Fa, zawsze wolałam coś bardziej egzotycznego :P A tu taka reklama, że chyba następnym razem sięgnę po któryś z tych zapachów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam wersję Fa Magic Oil Pink Jasmine, ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fa! nawet nie wiedziałam, że ta marka jest jeszcze dostępna :) mi siękojarzy głownie z mydełkami Fa i piosenką, ekh.. "siabada, siabada, ty i ja, myyyydełko Fa...."

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś bez Fa nie wyobrażałam sobie życia, dzisiaj lubię czasem kupić ich kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tych jeszcze nie miałam, w tej chwili u mnie na półce jest Kamill. Myślę jednak, że wszystkie trzy spodobały by mi się :) Lubię takie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie przy domu rośnie krzak jaśminu, pachnie niesamowicie i pięknie wygląda. To takie małe biało/ kremowe kwiatki. Uwielbiam ten zapach i na pewno żel fa też by mi się spodobał.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam aktualnie Magic Oil i też go za zapach uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Różowy grapefruit by mi bardzo pasował :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię żele pod prysznic Fa, chyba zawsze jakiegoś używam. Tych wersji jeszcze nie miałam wiec na pewno wypróbuje.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :) Obiecuję że zajrzę do Ciebie! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...