wtorek, 3 stycznia 2017

Mocny,karnawałowy blask na ustach z Oriflame :)

Cześć Kochani :)
Karnawał trwa więc można czasem zaszaleć z makijażem,zwłaszcza w weekendy bo do pracy nie bardzo wypada :D Dziś mam do pokazania dwie błyszczące szminki od Oriflame,z lubianej przeze mnie serii The One Power Shine :)
 
Mam swoją ulubioną pomadkę z tej serii-czerwoną Red Ovation,tym razem poszłam w stronę różu-ciemniejszego i jaśniejszego :) 
 Jaśniejszy róż to Pink Splitz,a ciemniejszy Ruby Razzle :)
 Oba kolory mają chłodny odcień i bardzo dużo srebrnych drobinek-zwłaszcza ta jaśniejsza.Na ustach wygląda wręcz jak po srebrzance :D No może nie aż tak,ale bardzo srebrzysto :) Pink Splitz to jasny róż wpadający lekko w fiolet,Ruby Razzle to róż wpadający w malinowe bordo.
 Oto moje usta bez szminki:
 Tutaj w jaśniejszej Pink Splitz :) Z bliska nie widać żeby była aż tak srebrna...
 ...ale z daleka już bardziej :) Samodzielnie mi się nie podoba,więc traktuję ją troszkę jak błyszczyk,pociągając raz na ciemniejszą szminkę :)
 i ciemniejsza Ruby Razzle:
 Tę lubię bardziej,choć jest dosyć wyrazista dla osób o bladej cerze jak ja :)

 Obie szminki mają piękny,świeży owocowy zapach (taki melonowy chyba),są miękkie,świetnie się rozprowadzają i dobrze nawilżają.Trwałość niezła,ale oczywiście nie wieczna :D 
Ja je lubię bo dzięki drobinkom,dodają ustom pełności,świeżości i soczystości. Z tej serii miałam już kilka kolorów i jak tylko coś nowego upatrzę,to zakupię :) Polecam! :)


23 komentarze:

  1. Na ogół na moich ustach króluje mat jednak czasami nabieram ochoty na taki blask :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja raczej nie przepadam za pomadkami z drobinkami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo Ci w tych kolorach do twarzy. Ale ładnemu to wiadomo...

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie sięgam zbyt często po pomadki z takim błyskiem, nie czuję się w nich dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapach szminki to dla mnie dość ważna sprawa :) Nie lubię chemicznego zapachu, który na ustach sprawia, że mam już dość pomadki ... Ta druga bardziej kolorystycznie przypada mi do gustu :D Chociaż ja jestem zwolenniczką matu :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ładne kolorki dawno takich nie uzywalam

    OdpowiedzUsuń
  7. Łał ale ślicznie się mienią :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdy zobaczyłam je na zdjęciu, nie dawałam im szansy. Na ustach wyglądają jednak obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładne kolory, jednak nie podobają mi się te drobinki.

    Zapraszam na mojego bloga na konkurs kosmetyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne kolory. U mnie ostatnio króluje mat bo w nim czuje się najlepiej :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam kiedyś jeden kolor z tej serii, chyba podobny do tego jaśniejszego. Wspaniale wygląda na ustach i pachnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ładnie wyglądają na ustach :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. oj nie, wykonczenie pomadek jest zupelnie nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ładnie się prezentują na ustach :) fajny sweterek :) taki lekko włochaty, chyba ciepły:)?

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczne kolory. Ja mogłabym tak malować sie na codzien

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja akurat nie przepadam za drobinkami w szminkach, ale na tobie ładnie wyglądają. Zresztą, na ładnych ustach wszystko ładnie wygląda 😉. Oczywiście mi się bardziej podoba ta czerwona :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio mam fisia na punkcie matowych produktów na usta, więc te pomadki nie dla mnie. U Ciebie wyglądają pięknie;)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz :) Odwiedzę Cię na Twoim blogu :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...