Cześć Kochani 😊
Jestem mile zaskoczona że wpis z haulem zakupowym na instagramie wzbudził takie zainteresowanie 😊 Bardzo chętnie pokażę Wam zawartość torby z bliska, zapraszam 😊
Jako drogista miałam możliwość wykorzystania karty podarunkowej do Rossmanna, dzięki czemu mogę przetestować kosmetyki które zawsze chciałam kupić. Mają długie daty ważności więc nic się nie zmarnuje, już mam wszystko poukładane 😀
Najbardziej byłam nastawiona na zapasy pielęgnacyjne głównie z koreańskiej pielęgnacji - uwielbiam ją! 😍Wszystkie te produkty są dla mnie nowe - oczywiście marki znam, z niektórych miałam inne produkty, ale te poniżej zawsze bardzo chciałam mieć 💙 Zaraz pokażę Wam je jeszcze bliżej 😊
Some By Mi i Yoskine
Te produkty kupiłam z przeznaczeniem na jesienną porę, ponieważ są z retinalem. Od października zacznę je używać 💜Some By Mi to krem pod oczy, a od Yoskine mam krem na noc.
Skin 1004 Madagaskar Centella
Ostatnio modną wąkrotkę azjatycką (zwaną też Centella lub CICA) pokochała moja skóra, dlatego też nie wahałam się zbytnio wybierając piankę do mycia twarzy, krem do twarzy z linii Probio-Cica z probiotykami, oraz serum ampułkę z serii Poremizing - skusiła mnie na niego kobietka z instagrama, oznaczając go jako peptydową bombę 😍
Mediheal
Ta linia zawiera Madeoksazyd - jest to aktywny związek chemiczny pozyskiwany z...naszej znanej wąkrotki azjatyckiej 😋 Ma silne działanie kojące. Wybrałam piankę do mycia twarzy oraz genialne (już testowałam) płatki tonizujące 💦. Samo opakowanie w turkusie już jest dla mnie wow, a płatki są duże i jest ich aż 100.
Kimoco
Oj jak ja miałam ochotę na ten krem Kimoco z kapsułkami kolagenowymi! 😍To pierwszy kosmetyk z tej mojej zakupowej torby który otworzyłam i testuję od kilku dni. Robi wrażenie zaraz po otwarciu i też na pewno za jakiś niedługi czas Wam o nim opowiem. Drugi produkt to żel do mycia twarzy, mam nadzieję że będzie dobry 😊
Bielenda i AA Laab

Mały zestaw niebieskiej serii AA Laab udało mi się zdobyć dosłownie za grosze - chętnie przetestuję w podróży. Mamy tu mini wersje: żelu do demakijażu i mycia twarzy, kremu-serum, kremu-maski na noc oraz podkładu multinawilżającego w odcieniu 02 Vanilla.
Z Bielendy skusiłam się na serum biomikroigłowe z linii Revital Derm. To również produkt "na czasie" bo zawiera nowy i już "wszędobylski" składnik PDRN (polideoksyrybonukleotyd), pozyskiwany z DNA łososia lub w wersji wegańskiej z roślin. Serum ma też kolagen oraz mikroigły - takie trio gwarantuje doskonałe działanie przeciwzmarszczkowe, prawie na poziomie retinolu. Jestem go bardzo ciekawa!
Maseczki w płachcie
Tutaj mam praktycznie same dla mnie nowości ( a uwierzcie, przetestowałam pewnie już koło 100 masek w płacie jak nie więcej😁) Znałam tylko maskę Kimoco Jelly Skin oraz różową Biodance.
Skin 627
Masek ze zdjęcia powyżej już nie ma w Rossmannie - były tylko na czas 2-tygodniowej promocji na stendzie. Myślę że można je spotkać w innych drogeriach, są od Skin 627. Jak widać hialuronowa już po testach, baaaardzo nawilżająca i nawadniająca.
Biodance
Różową maskę Biodance już testowałam, jest z bio kolagenem, niebieska natomiast zawiera Hydro Cera-Nol , a jest to autorski kompleks marki Biodance, który bazuje na połączeniu kwasu hialuronowego, pantenolu (5%) i ceramidów. Zapowiada się ciekawie! Obie maski są całonocne.
Kimoco
Z tych masek znałam tylko Glass Skin Jelly Mask, pozostałe są z nowej linii od Kimoco Lift Up Skin. Płatków pod oczy wzięłam 4 pary, dwie już zużyłam, są bardzo dobre! Natomiast test masek przede mną. Każda z nich zawiera kolagen i PDRN, najbardziej ciekawi mnie ta trzyczęściowa. Oczywiście opiszę je wszystkie! 💗
Pielęgnacja ciała
Tutaj postawiłam na "terapię" antycellulitową - taaa....już widzę moje zaangażowanie i efekty 😂 Natomiast będę próbować 😋 Liczę że pomoże mi w tym zwłaszcza duet: intensywnie ujędrniający olejek od Eveline plus ledwie widoczna nad nim bańka do masażu - testowałam i oj, troszkę ciężka sprawa 😀 W razie czego planem awaryjnym jest Yoskine - intensywne serum antycellulitowe.
Natomiast Uriage to dermokosmetyk, który mam zamiar używać zimą w celu dobrego nawilżenia i odżywienia skóry. Przyznam się Wam szczerze że najgorzej mi się z pielęgnacji zmusić do balsamowania ciała, jak ja tego nie lubię, brrr....
Stylizacja, oczyszczanie, zapach i kolorówka
Spray teksturyzujący do układania włosów Stars to mój hit i zdecydowanie dołączy do kuferka z hitami roku 💥. To moje drugie opakowanie i kolejne będą dokupione póki są w promocji w Rossmannie 💙 Zasługuje na osobny post tylko muszę ogarnąć zdjęcia przed i po na włosach, a ciężko się zmobilizować 😀
Płyn micelarny od Bielendy też mam pierwszy raz, zaczęłam używać i jestem zadowolona. Mgiełka do ciała Victoria's Secret o zapachu Pure Seduction to połączenie śliwki z frezją - cudownie soczysty i "kompotowy" zapach, ideał na lato.
Kolorówka
Poza szminką w płynie Vinylove od Eveline i pomadą do brwi Wibo (miałam wcześniej ciemniejszy odcień) pozostałe produkty są dla mnie nowością. Oczywiście przetestowałam już wszystkie, a sypkim pudrem do twarzy od Bourjois tak się zachwyciłam, że od razu póki była promka, dokupiłam drugie opakowanie 😁(ciężko z jego dostępnością). Klej do brwi Eveline również jest całkiem niezły, choć chyba jednak wolę formę żelu. Widzicie jeszcze na zdjęciu białe opakowanie mydełka w sztyfcie Glov Magnet - jest to mydełko do pędzli i gąbek do makijażu. Mam mieszane uczucia co do niego, ale o tym chyba wspomnę Wam na instagramie niedługo.
Kochani, dobrnęliście do końca, dziękuję! Bo wpis był długi 😀 Koniecznie dajcie mi znać czy widzicie coś co Was szczególnie zaciekawiło? Albo mieliście któryś produkt? Bardzo proszę o podzielenie się opinią jak się u Was sprawdził. 💕















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz :) Uszanuj mój blog i nie reklamuj się u mnie swoim linkiem-jeśli masz bloga,trafię do Ciebie po nicku :)
Pamiętaj że wraz z rozporządzeniem RODO,komentując zgadzasz się na przetwarzanie swoich danych osobowych,które są bezpieczne i używane tylko w celu publikacji komentarza :)